gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 07 12 2005, 19:01 Temat postu: Xena - 1x08 - Prometheus
|
 |
|
odcinek o Prometeuszu.
Nie wiem czemu Hercules jest taki uparty żeby nie powiedzieć głupi.? Ja na jego miejscu, jak przystało na bohatera, pozwoliłbym Xenie przeciąć ten łańcuch i zajał się inną kobietką np Atlantą heh. Albo powinien pozwolić Jolaosowi go przeciąć, przecież i tak był ranny:) I jeszcze..W poprzednim odcinku Gabriela zainteresowała się, bo chyba tak wypada to określić (hehe) jakimś cieniasem a przecież Jolaos był tym, który w przeciwieństwie do tamtego typa, czynnie walczy o pokój na ziemi i o to, żeby nie było głodu na świecie. No i to też na Gabrielę podziałało i było buzi buzi. Widać mama jej nie ostrzegała że tak się nie robi.
Może jestem sadystą ale uśmiałem się jak ranny Jolaos, miał głowę na kolanach Gabrieli i ta jego gadanina..."Gabrielo, przekaż Xenie ode mnie.." ble ble. Gabriela- "Ależ nie Jolaosie, sam jej to powiesz"
a potem stało się światło i Jolaosek jednak nie fikutnął
A Prometeusz był raczej tylko dodatkiem i pretekstem do połączenia wreszcie tej całej czwórki i chyba nie ma nic co możnaby o nim powiedzieć. No może poza tym, że niewypada, żeby tytan chodził w pieluszce; mógł załozyć jakieś porty i koszuline. O butkach nie wspominajac. A tak, potężny tytan wyglądał jak łachmyta:) Dziwne że oglądając to x czasu temu nie miałem takiego śmiecha
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|