| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
dewi Gość
|
Wysłany: 03 05 2006, 19:39 Temat postu: Remember nothing - Dalczego wrocila?
|
 |
|
W "Remember nothing" Xena za sprawa Mojr poznaje rzeczywistosc , w ktorej nigdy nie podjela walki z Cortezem.
Oznaczalo to, ze jej najwiekszy wyrzut sumienia dotyczacy smierci Liceusza nie ma miejsca.
To wlasnie dla Liceusza postanawia wytrwac w tej nowej rzeczywistosci, mimo ze radosc przeslania smierc matki.
Nie zmienia jej postanowienia ani fakt bezkarnego dzialania wielkich oprychow, ani nawet Gabriela jako niewolnica.
Wszystko zmienilo sie dopiero, kiedy Xena zobaczyla jak Gabriela zabija z satysfakcja w oczach.
Co takiego sie stalo?
Dla wojowniczki to Gabi a wlasciwie jej swiatlo, dobro, jasne spojrzenie na swiat i dostrzeganie dobra wszedzie bylo pewnikiem. Widzac
zawzieta i nienawidzaca Gabi to jakby nagle stracic wszystko w co sie wierzylo.
Kazdy chyba ma taki pewnik w zyciu. Czy to jest wiara, czy osoba, ktora po prostu "jest". Kiedy nagle tego zabraknie stajemy sie pusci, niepewni.
Xena wolala juz zyc w normalnej rzeczywistosci z bagazem wstydu, winy niz stracic to co bylo dla niej pewnikiem- "dobra Gabi"
Moze zbyt naciagam?
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
tyrella


Dołączył: 05 Mar 2006 Napisane posty: 21
View this character
|
Wysłany: 03 05 2006, 22:28 Temat postu:
|
 |
|
Nie naciągasz
I do tego jeszcze Liceusz podczas tej walki sam mówi do Xeny widząc, że ta nie używa miecza: "Nie walcz z przeznaczeniem".
To + widok zabijającej Gab = Xena postanawia wrócic.
I dobrze. Wyobrażacie sobie X always innocent a Gaby jako bloody warlord? Bo ja nie 
_________________ Practice makes perfect [; _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 03 05 2006, 23:14 Temat postu:
|
 |
|
A ja myślę że zrobiła to raczej ze strachu przed samotnością. Wcześniej gdy Xena zobaczyła rany Gabrieli i ofiarowała pomoc, Gabriela oczywiście jej nie znała i potraktowała Xenę jak obcą osobę. To chyba powinno bym niemałym ciosem i poczuciem straty dla Xeny a mimo to nie było.
Na końcu gdy Gabriela zabiła, Xena zrozumiała że nie ma tu tak naprawdę nic. Wybrała powrót do świata do którego naprawdę należała i w którym miała swoją starą dobrą Gabrielę.
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aniabyczek
Dołączył: 11 Paź 2005 Napisane posty: 132
View this character
|
Wysłany: 05 05 2006, 13:33 Temat postu:
|
 |
|
| tyrella napisał: | Nie naciągasz
Wyobrażacie sobie X always innocent a Gaby jako bloody warlord? Bo ja nie  |
Hehehe. Juz sobie wyobrazam czolowke serialu "Oto Gabby Wojownicza bardka zahartowana w ogniu bitwy Siła, namiętność, niebezpieczeństwo - Jej odwaga zmieni świat."
W sumie jedno i drugie. Ucieczka przed samotnoscia, ale takze za tesknota tej dawnej gut Gabi.A moze chm, dodajmy troche pikanterii..Moze X juz sie w niej wtenczas zauroczyla i nie chciala zmian?
Z reszta w koncu tamta Gabby(dobra) ja odmienila i sprawila ze zla Xena byla ta dobra Xenka...wiec gdyby wojowniczka miala ponownie wrocic na zla droge i to u boku zlej a zarazem dobrej Gabby to walczyla by ku zlu wbrew sobie.
Ech troche sie to poplatalo. Ogolnie chodzi mi o to, ze zla xena zmieniajac sie na dobra i bedac przy dobrej Gabby nie mogla by sie ponownie stac ta zla xena i walczyc u boku zlej Gabby.Koniec kropka. Bez przecinka .
Ale to bylo takie wzruszajace jak chciala uratowac Gabby-nie wolnice... 
_________________ zapraszam do wspolnej korespondencji ze mna moj nr gg:4065848 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|