| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
yarek shalom Gość
|
Wysłany: 05 11 2005, 10:34 Temat postu: Nicky Cruz opowiada... historia prawdziwa
|
 |
|
Zapraszam do przeczytania ksiazki pt NICKY CRUZ OPOWIADA - jest to prawdziwa historia przywodcy najpotezniejszego i najbrutalniejszego gangu Nowego Yorku lat 50-tych - gangu Mau Mau...
Ksiazka byla wydawana w latach 80-tych, przeczytalo ja na swiecie kilkaset milionów ludzi...
Ksiazka opowiada nie tylko o walkach gangow, zabojstwach, przestepstwach ale przedstawia również historie wielu osob które w poszukiwaniu sensu zycia utraciły wszystko...
Ksiazka jest w wykazie materiałów ktore aktywnie zwalczaja problem narkotykow wsrod mlodziezy... zostala umieszczona jako glowna pozycja na najwiekszej stronie poswieconej problemowi narkotykow w Polsce!
Książkę „Nicky Cruz opowiada” udostępniono w internecie za zgodą Wydawnictwa AGAPE
Ksiazka jest w całości na stronie:
http://kchweswidnik.w.interia.pl
Strony zagraniczne które potwierdzają historię Nicky Cruza:
http://www.nickycruz.org
http://www.nickycruz.org/about/the_man.htm
http://www.tcfarm.org/History/Nicky.html
Oto początek 1 rozdziału:
- Złapcie tego zwariowanego szczeniaka! ktoś krzyknął.
Ledwo otwarto drzwi należącego do linii lotniczych PANAM samolotu Constellation, pomknąłem po schodkach w dół i dalej w kierunku budynku nowojorskiego lotniska Idlewild. Działo się to 4 stycznia 1955 roku i zimny wiatr szczypał mnie w policzki i uszy.
Kilka godzin wcześniej mój ojciec w San Juan wprowadził mnie, zbuntowanego piętnastoletniego chłopaka portorykańskiego, na pokład tego samolotu. Poleciwszy mnie opiece pilota, nakazał siedzieć w samolocie, dopóki nie zgłosi się po mnie mój brat, Frank. Ale gdy drzwi się otwarły, pierwszy wybiegłem z samolotu i co sił w nogach pomknąłem po betonowej płycie.
Trzej ludzie z obsługi lotniska skoczyli i przygwoździli mnie do siatki ogrodzenia przy wyjściu. Gdy starałem się uwolnić, lodowaty wiatr przenikał przez moje tropikalne ubranie. Dyżurujący przy wyjściu policjant chwycił mnie za ramię i ludzie z linii lotniczych spiesznie wrócili do swoich zajęć. Traktowałem to wszystko jak zabawę i spojrzawszy na policjanta, uśmiechnąłem się do niego.
Ty zwariowany Portorykańczyku! Co sobie do diabła wyobrażasz? krzyknął policjant.
Wyczułem w jego głosie nienawiść i uśmiech zamarł mi na ustach. Grube policzki policjanta były zaczerwienione od chłodu, a oczy łzawiły mu od wiatru. W obwisłych wargach podskakiwało nie zapalone cygaro. Nienawiść! Poczułem, jak napełnia moje ciało. Taką samą nienawiść czułem do mojego ojca i matki, do nauczycieli i do policjantów w Porto Rico. Nienawiść! Próbowałem mu się wywinąć, ale trzymał mnie żelaznym chwytem...
Zapraszam!
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 05 11 2005, 22:58 Temat postu:
|
 |
|
Gdyby to bylo "Xena opowiada" to pewnie bym sie skusila. Ewentualnie o tym jak Xena przylacza sie do gangow albo je zwalcza, albo, albo jakby Cruz pisal, jak to ogladanie serialu zmienilo jego zycie i w zwiazku z tym, to i to... (zaczal sie wzorowac na Callisto albo na Xenie jak kto woli).
A tak, to sobie daruje. Zdecydowanie wole hobbystycznie zajmowac sie zyciorysami ludzi wymyslonych.
Nie mieszam ponurej rzeczywistosci za oknem z fantazja <g>
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 05 11 2005, 23:11 Temat postu:
|
 |
|
| R napisał: | | Nie mieszam ponurej rzeczywistosci za oknem z fantazja <g> |
ze mną jest dokładnie tak samo
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach
|
|
|