| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
R Gość
|
Wysłany: 26 10 2005, 20:25 Temat postu: LL w Tarzanie na Manhatanie - rozszerzenie
|
 |
|
Hej Xenka
Zeby nie zasmiecac, tylko gwoli uzupelnienia (tutaj jak mysle mamy zamieszczac wszelkie infa o zblizajacych sie okoloxenowych filmach, programach itp., chyba mozna tez komentowac te filmy, ale chyba wtedy dobrze jest stworzyc podwatek w glownym temacie) powiem, ze w te ostatnia niedziele (23.10) byl juz 4 odcinek serialu. A caly liczy sobie az... 8!
Zostal scancelowany, bo nie cieszyl sie duza ogladalnoscia. Faktycznie dialogi i aktorzy dretwi (poza LL i Pllegim), a szczegolnie ten caly Tarzan, ktory robi mine cpuna i to ma oznaczac super moce
A policjanta Jane tez wyjatkowo glupkowata (zabija jedynego faceta, ktory wie, w ktorym bagazniku jest porwany dzieciak, zamiast strzelac mu w nogi..., a teksty o tym, ze dotykanie jest zle miedzy nia, a 20 letnim facetem no to zenada po prostu). Ja tam w dodatku uwazam ja za brzydule, ale niektorym sie szalenie podoba
O czym jest serial? Ano o tym co mowi tytul. Takie polaczenie serialu Sentiel (ale w duzo gorszym stylu) z Piekna i Bestia plus moze jakies pojedyncze elemnty z czegos w rodzaju batmana czy Angela. W skrocie mamy przywizonego do NY mlodzienca, ktory iles tam lat spedzil w dzungli i teraz skacze po dachach jak Kleszcz w polaczeniu ze Spidym, a bije sie w stylu capoiery. Mam wrazenie, ze postac miala wybitnie byc wzorowana na Tarzanie Disneya, ale kreskowka bije to z kretesem
LL gra ciotke Joha-Tarzana, ktora ma wlasne imperium wydawnicze, bardzo kochala zmarlego brata, tatusia malpoluda i na razie robi wrazenie stojacej po stronie mlodego. Chociaz na poczatku na moje oko wygladala na taka co bedzie kombinowac (spotkanie z Pillegim). Moze i tak miala sie rozwinac jej postac - tego juz sie nie dowiemy, bo nie dano jej szansy na to. Do tej pory rola LL sprowadza sie do pokazania sie w kadrze, rzuceniu paru slow, ewentualnie taca ze sniadaniem
Ja ogladam ten serial glowonie dla niej (naprawde bardzo ladnie sie tam prezentuje w tych rudych wlosach i wspolczesnych dzinasach, skorzanych marynarkach i koszulach) oraz kaskadera co dubluje Tarzana. Masowo jest poltora razy wiekszy i super skika i kopie tych ludzi po nogach
No i w ogole milo jest pooogladac LL na ekranie w czyms co nie jest xwp i dluzej niz 5 sekund i do tego we wspolczesnych ciuszkach. Jest tam troszke jeszcze taka w sobie na twarzy, ale jest fajnie i tak 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 26 10 2005, 20:34 Temat postu:
|
 |
|
Aha zapomnialam dodac, ze Tarzan oprocz skakania i kopania angazuje sie w rozwiazywanie zagadek krymianalnych sprowadzonych najczesciej do dorwania jakis bad gayow co to napadaja, bija, kradna czy porywaja. Glownie po zapachu
W ten sposob pomaga niby Jane-policjantce, a tak naprawde to preteskt do infantylnego w srodkach wyrazu romansu pomiedzy nimi. Oczywiscie nasz bohaterm usi sie ukrywac przed swiatem, bo z jednej strony czycha na niego wujek - starszy brat ciotki (LL), ktory go zdaje sie sciagnal z tej dzungli w ogole. A z drugiej storny czychaja zadni krwi kumple policjanta, ktorzy nie wiedza, ze policjant owy byl zly, sprzedajny i zginal przypadkiem, bo sie rzucil na naszego chloptasia, a Tarzi probowal mu nawet pomoc, ale mu sie wymsknal (ciekawe jaki udzial w tym wysmykaniu mial fakt, ze policmajster byl tez kochankem policjantki, z ktora sie John tak kumpluje ).
Zas ciotka Tarzana od lat szarpie z bratem o majatek Claytonow, a wielki brat jest podstepny, zly i chce caaaala te kase John chyba jest spadkobierca, wiec...
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|