| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Dewi


Dołączył: 06 Maj 2006 Napisane posty: 43
|
Wysłany: 17 05 2006, 7:03 Temat postu: Kto był bardziej zazdrosny
|
 |
|
No wlasnie. Xena czy Gabriela - ktora byla bardziej zazdrosna?
Uwazam, ze to Gabi bardziej okazywala zazdrosc. Miala zreszta powody: Antoniusz, Lucyfer.Nawet o Herkulesa sie obawiala.
To bylo widac w Animal Atraction, kiedy padlo pytanie:"When was the last time we saw Hercules?"dopuszczajac mozliwosc,
ze to on moze byc ojcem.
Najbardziej jadnak widoczne to w A&C. To jak nie mogla spokojnie patrzec na flirt Xeny z Antoniuszem.
Najmniej chyba byla zazdrosna o Aresa. Tu miala pewnosc, ze bog nie ma szans na cos wiecej. Jasne, jak okreslil to Ares,
cos tam iskrzylo, ale nie bylo to grozne. To tylko cialo.
Jakies inne przyklady lub spojrzenie?
_________________ "They were together. They were a couple and
will always be a couple." -- Renee O'Connor _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
gostek__ Gość
|
Wysłany: 17 05 2006, 7:53 Temat postu:
|
 |
|
Moim zdaniem bardziej zazdrosna była X. Te przykłady, które podałaś nie świadczą o zazdrości Gabrieli. Ona jedynie uświadamiała Xenie, że związanie się tymi osobnikami, byłoby wielkim błędem.
X natomiast była zazdrosna nie tylko o Gabrielę ale także o jej umiejętności, w których nieraz Xenę przewyższała. Gdy G po raz pierwszy zasłoniła się kijem przed strzałą. Gdy rzucony sztylet w kierunku Xeny, odbiła rzucając sai. To były momenty, w których X dała swoim zachowaniem do zrozumienia, że nie odpowiada jej taka samodzielność i zaradność Gabrieli.
X wolała, gdy ta samodzielność jest tylko do pewnego stopnia i całkowicie pod jej kontrolą. Tak, żeby w chwili większego niebezpieczeństwa Gabriela potrzebowała jej pomocy.
"Whos gurkhan" X zawsze mogła polegać na swoich umiejętnościach, również uwodzenia ale tu nastąpił jej pogrom. To na Gabrieli wszyscy skupiali uwagę i na jej tańcu. X poszła w odstawkę a w jej oczach łatwo można było wyczuć nie tylko zazdrość ale i wrogość.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dewi


Dołączył: 06 Maj 2006 Napisane posty: 43
|
Wysłany: 17 05 2006, 8:48 Temat postu:
|
 |
|
gostek:
| Cytat: | | Whos gurkhan" X zawsze mogła polegać na swoich umiejętnościach, również uwodzenia ale tu nastąpił jej pogrom. To na Gabrieli wszyscy skupiali uwagę i na jej tańcu. X poszła w odstawkę a w jej oczach łatwo można było wyczuć nie tylko zazdrość ale i wrogość. |
Xena byla wsciekla na Wirgila, ze przyprowadzil tu Gabriele.
A byla zazdrosna o to, ze wszyscy ogladaja co nalezy do niej. Przeciez pozniej w wiezieniu miala te majaki, ze Gabi tanczy tylko dla niej w ten seksowny sposob
Uwazam, ze Xena nie byla zazdrosna o innych, bo :
po pierwsze Gabi nie dawala jej powodu
po drugie to nastawienie X, ze nie zasluguje itp.
Z tego powodu przy pierwszej okazji podrzucila Gabi Najarze
No moze jedyny wyjatek to Brunhilda, ktorej Xena wyraznie nie lubila.
P.S. Nie zapominaj, ze piszemy w dziale subtekst, czyli przyjmujemy, ze sa para.
_________________ "They were together. They were a couple and
will always be a couple." -- Renee O'Connor _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek__ Gość
|
Wysłany: 17 05 2006, 10:03 Temat postu:
|
 |
|
Ale ja cały czas zakładam, że są parą. Dostrzegam tylko zaborczość Xeny i widzę co ona czuje, gdy Gabriela dojrzewa i tym samym staje się łakomym kąskiem dla innych. A na rywalizację z kimś Xena ochoty nie ma.
Sorki za wyrażenie- Brunhilda niemal molestowała Gabrielę i to było niesmaczne. Nie twierdzę że Xena postępuje w identyczny sposób ale w wielu sytuacjach również można dostrzec jej nachalność. Nie jest tak cały czas. To co jest między nimi jest prawdziwe i ja w to nie wątpie. To jest jedna z najważniejszych rzeczy w serialu, ale tej zaborczości Xeny wykluczyć się nie da. Czasem też można odnieść wrażenie, że Gabriela jest jej własnością i że Xena innej możliwości nie dopuszcza. Gdyby ich pierwsze spotkanie nastąpiło, gdy G była już bardziej niezależna i samodzielna, taką jaką jest w dalszych sezonach. Nie udałoby im się tak szybko nawiązać tej nici między sobą. Gabriela byłaby w stanie wymagać czegoś więcej. Ich podróże przez długi czas były "wyrabianiem" Gabrieli, i przez to Gabriela tak szybko "zachwyciła się" Xeną. Chłonęła jak gąbka
| Cytat: | | A byla zazdrosna o to, ze wszyscy ogladaja co nalezy do niej. |
To druga strona medalu, ale to też potwierdza to co napisałem.
| Cytat: | | Z tego powodu przy pierwszej okazji podrzucila Gabi Najarze |
Raczej przez nadchodzące wizje ukrzyżowania. Chciała Gabrielę ocalić a nie pozbyć się jej.
Ale to też jest dobrym przykładem, że Gabriela nie jest zazdrosna o Xene. Gdyby była, nie byłaby w stanie tak szybko jej opuścić. Można by powiedzieć, że zamieniła ją na nowszy model co mi też się niespodobało.
PS to taka próba nakłonienia do innego spojrzenia.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
dewi_ Gość
|
Wysłany: 17 05 2006, 17:42 Temat postu:
|
 |
|
Czyli przyjmujemy Twoj glos na Xene, moj na Gabriele.
Na razie rownowaga.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 18 05 2006, 19:00 Temat postu:
|
 |
|
Hmm, stawiałabym raczej na G (niezapomniany Animal Attraction). Xena pewnie też niejednokrotnie, choć może nie dawała aż tak tego po sobie poznać. No właśnie, po X nie było tej zazdrości dosadnie widać. Jedynie w "The Return..." można było się zorientować, że jest zazdrosna o G, za sprawą wspomnianej już Brunhildy.
Kurczę, chyba muszę nieco odświeżyć swoją pamięć serialową, bo niekiedy się już gubię.
Jednak stawiam na Gabrielę.
_________________ Wojna mym żywiołem,
Wojownicy bez dusz na me rozkazy. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
dewi_ Gość
|
Wysłany: 18 05 2006, 20:13 Temat postu:
|
 |
|
Oto wlasnie chodzi, ze G reagowala w sposob bardziej widoczny.
Najgorszym przejawem byly Debty. Sama powiedziala w Forget Me Not, ze kierowala nia zazdrosc o milosc Xeny do Lao Ma.
Xena uzyla fizycznej formy wyrazenia niezadowolenia w The Quest, gdzie przywalila Autolicusowi jego wlasna reka za trzymanie drugiej na zgrabnym tyleczku Gabi.
Gabi natomiast w HOD rzucila poduszka w X i Lucyferka by im przerwac.
Xenie zaliczylabym jeszcze Paradise found i tekst:"Aw, Zeus, you don't really like this guy? That's it, isn't
it? You like him. I should 'a known"
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aniabyczek
Dołączył: 11 Paź 2005 Napisane posty: 132
View this character
|
Wysłany: 21 05 2006, 22:35 Temat postu:
|
 |
|
Wlasnie!Moze przytoczmy jakies fragmenty w ktorych jedna byla zazdrosna o druga? Mi sie kojarzy scena z Najara gdy Gabby spacerowala z nia nad brzegiem rzeki..I wtenczas Xena je zauwazyla i miala wtenczas jaki wyraz twarzy("Przezciez ona jest moja! Dlaczego z nia spedza czas?") ze az serce sciska.
_________________ zapraszam do wspolnej korespondencji ze mna moj nr gg:4065848 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek__ Gość
|
Wysłany: 22 05 2006, 10:02 Temat postu:
|
 |
|
"Friend in Need" to jedyny Xenowy odcinek, który ciężko mi się ogląda. Nie wiem czemu ale nie sprawia mi on przyjemności.
Jest to jednak idealny dowód, ze Gabriela nie jest aż tak zazdrosna. Przeszły "związek" Xeny był przesadnie nasączony wiadomo czym, jednak Gabrieli to nie ruszyło.
Na początku ich znajomości, gdy wszystko się dopiero rozkręcało, Gabriela miała prawo czuć zazdrość. Była bardzo niedoświadczona, bardzo wiele jej brakowało do Xeny i nie miała świadomości własnej wartości. Jednak gdy wreszcie się wyrobiła; stała się zaradna, nabrała klasy, zmysłowości- jednym słowem dojrzała. Stała się tą, o którą inni mieli powody być zazdrosnymi, w tym Xena. W niektórych sytuacjach miała na pewno poczucie straty i że została oszukana czy pominięta, ale zazdrość to uczucie które poszło w przeszłość.
Xena w tym względzie szła jedną i prostą drogą. W każdej sytuacji, w której była zagrożona, jej zazdrość była bardzo widoczna bo szła razem z wrogością ku osobie, która tą zazdrość wywołała. Teraz to może przesadzę ale Xena mimo żalu i bólu, łatwiej by zniosła śmierć Gabrieli, niż świadomość że ją porzuciła i jest z kimś innym. Tzn inną kobietą bo gdyby związała się z mężczyzną, to można tłumaczyć potrzebą założenia rodziny i wybaczyć 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
dewi_ Gość
|
Wysłany: 22 05 2006, 21:28 Temat postu:
|
 |
|
gostek | Cytat: | Teraz to może przesadzę ale Xena mimo żalu i bólu, łatwiej by zniosła śmierć Gabrieli, niż świadomość że ją porzuciła i jest z kimś innym. Tzn inną kobietą bo gdyby związała się z mężczyzną, to można tłumaczyć potrzebą założenia rodziny i wybaczyć
|
Wlasnie zaprzeczyles przygodzie z Najara.
Co do FIN-ow to nalezy wspomniec wybuch Gabi:"Zanalas ja tak krotko i nauczylas ja usciskow"(tlum. z poskiego DVD)
Zreszta Xena przed rozstaniem dala wyrazny dowod swej milosci( 30 secund to live) wiec Gabi nie musiala juz martwic sie o swoja pozycje w zyciu X.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aniabyczek
Dołączył: 11 Paź 2005 Napisane posty: 132
View this character
|
Wysłany: 24 05 2006, 16:54 Temat postu:
|
 |
|
| dewi_ napisał: |
Zreszta Xena przed rozstaniem dala wyrazny dowod swej milosci( 30 secund to live) wiec Gabi nie musiala juz martwic sie o swoja pozycje w zyciu X. |
Nie uwazasz ze Xena wystarczajaco wiele razy dawala Gabby do zrozumienia, ze to G jest jej 2 polowka?
A reszta tych sytuacji jak np. zdziwienie Gabby ze Xena nauczyla Akemi punktow nacisku to, jak dla mnie zwykle nie porozumienia...Moze poprostu X sie tyle razy zawiodla na babkach, ze poznajac G musiala nabrac pewnosci co do niej i zaufania aby znow sie nie zawiezsc na kolejnej babce.I pewnie dlatego G sie zdziwila ze X innym tak latwo zawierzyla, a bardka musiala sobie "zasluzyc" na miano przyjaciolki.
_________________ zapraszam do wspolnej korespondencji ze mna moj nr gg:4065848 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|