| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 08 01 2006, 17:59 Temat postu: Czi
|
 |
|
Tak się zastanawiam; jakby zadziałała moc czi gdyby użyto jej przeciwko bogom. Podejrzewam, że mogłaby poważnie zranić boga, ale żeby zabić potrzeba kogoś o wyjątkowych umiejętnościach, których Xena nie ma. Może Lao Ma? Poza tym, moc chińskich bogów/bóstw i demonów opiera się chyba na energii czi. Szkoda wielka że nie doszło do spotkania Ares- Lao Ma....
Jak Wam się wydaje, można w ten sposób zabić boga? Moim zdaniem zranić na pewno. 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 09 01 2006, 13:42 Temat postu:
|
 |
|
Hehe, walka Lao Ma z Aresem byłaby zapewne bardzo efektowna i myślę, że zakończyła by się zwycięstwem LM. Skąd to przekonanie? W zasadzie nie wiem. Chi ma olbrzymią moc. Czy by go zabiła? Nie sądzę, ale rownież uważam, że mogłaby go poważnie zranić. 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek__ Gość
|
Wysłany: 09 01 2006, 18:22 Temat postu:
|
 |
|
Nie stawiałbym na zwycięstwo Lao Ma. Żaden śmiertelnik nie powinien mieć mocy i umiejętności aż takich, żeby pokonać boga. Zranić, przestraszyć czy wymusić respekt tak-ale nie pokonać. Są pewne prawa/ hierarchie i granice, których nie powinno się przekraczać. Śmiertelnicy powinni czuć silną i niepodważalną władzę bogów a chodzi mi zwłaszcza o Aresa I tak ludzie sobie za dużo pozwalali widząc wyczyny Xeny i Herculesa.
Można jeszcze przyjąć, że moc czi nie będzie miała żadnego wpływu na bogów; przynajmniej "nie chińskich". Tak jak nie brano pod uwagę, że czakram mógłby przeciąć łańcuch Prometeusza, moc Aresa nie miała wpływu na Michaela i Jeźdźców Apokalipsy. Po prostu inna bajka
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 12 01 2006, 16:56 Temat postu:
|
 |
|
Aj tam z prawami i regułami... niekiedy można je łamać
Daj szansę śmiertelnikowi. Dlaczego zawsze bogowie muszą być wywyższani i dysponować mocą najwyższą? W końcu musi nadejść ich zmierzch, hihi...
Nie mówię, że LM pokonałaby Aresa, ot tak w walce, "dla przyjemności", że tak ujmę. Ale w obronie swojego życia sądzę, że dałaby z siebie wszystko. A przecież wiemy, jaką mocą dysponowała i jak niebezpieczna być mogła.
Dużo wątpliwości miałabym przy pojedynku LM z Ateną (w końcu bogini mądrości) Tu LM mogłaby mieć olbrzymie kłopoty. Tak sądzę 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 12 01 2006, 19:58 Temat postu:
|
 |
|
" Zmierzch bogów" ech nigdy mi się to nie znudzi...
Chciałabyś żeby ludzie mieli możliwości "dorównać" bogom? Eee ja nie. Bogowie powinni mieć władzę niepodważalną. I tak dano śmiertelnikom ambrozje i inne sposoby dojścia do podróbki boskości. Tyle wystarczy.
Ale wracając do tematu czi. Dobrze, że w serialu jest ona rzeczą unikalną i ze sama Xena też nie korzysta z niej w każdym odcinku. Raz czy dwa to wystarczająca ilość Lao Ma powinna przed śmiercią odbyć jakąś walkę z greckim bogiem. Pokazać i udowodnić, że bogowie mimo swej potęgi, pewnych rzeczy nie dostrzegają i ciut za bardzo lekceważą.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|