| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 18 12 2005, 2:09 Temat postu: "Xena Warrior Princess"- bez Gabrieli?
|
 |
|
Nie pomyślcie, że nie sympatyzuje Gabrieli czy coś w tym stylu. Czasem tylko jak oglądam odcinki, widze jak Xena z G podróżują po jakimś wzgórzu czy siedza nad jeziorkiem, to zastanawiam się jakby wyglądała inna osoba u boku Xeny. Jaki charakter pasowałby na towarzysza wojowniczki naprawiającej zło i z takim burzliwym życiem? hehe i tu się zacinam bo nie wiem jaka osoba by pasowała. Może byłoby..nie "lepiej" tylko też dobrze, gdyby Xena podróżowała sama. Albo np tylko z Joxerem. Byłyby inne możliwości rozwoju serialu i prawdopodobnie mniej "ściemniające". Bez niewinności, bez więzi kobiecych, westchnień "oh Gabrielo" itp:) Xena z Joxerem na pewno zadowoliłaby gusta lubiące takie więzi między towarzyszami niedoli. Sam Joxer dostarczyłby sporo rozrywki i można z niego zaczerpnąć wiele pomysłów nawet na wzruszające sytuacje. Bez G, Xena miałaby możliwość skumania się z Aresem. Mogłaby robić wiele spontanicznych rzeczy, na które przy Gabreli nie bogłaby sobie pozwolić. Czasem jakieś zabójstwo po cichutku. Jedna czy dwie masakry na rozruszanie mięśni. Klimat byłby bardziej mroczny.
Gabriela też mogłaby wystąpić ale jako królowa amazonek, którą Xena odwiedza- raczej rzadko i była kimś w rodzaju spowiednika.

_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
aniabyczek
Dołączył: 11 Paź 2005 Napisane posty: 132
View this character
|
Wysłany: 18 12 2005, 13:19 Temat postu:
|
 |
|
hehe nie ma to jak wyobraznia.Ale wczuwasz sie bardzo w serial, a przeciez czegos takiego by nie nakrecili, musialoby to miec jakis sens, chwycic ogladalnosci i w ogole...
Chm, a kogo bys zaproponowal?Wolalbys Xene sama,wojowniczke mordujaca niekiedy ot tak, bo ma taka nature, czy Xene bez Gabby ale posiadajaca jakas lub jakiegos partnera u jej boku?Ha, a moze Xene z jakims facetem, ktory walczy wraz z nia a jest po kryjomu w niej zakochany?
_________________ zapraszam do wspolnej korespondencji ze mna moj nr gg:4065848 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 18 12 2005, 18:15 Temat postu:
|
 |
|
Xena beż Gabi? chyba już kiedyś się nad tym zastanawiałam wspólnie z przyjaciółmi. Tak... był kiedyś taki motyw i wymyślaliśmy, kogo można byłoby "wrzucić" obok X zamiast G. Heh... wyobraźnia ma moc i wychodziły nam różne kombinacje O ile dobrze pamiętam, to najwięcej "głosów" zdobył Boriasz i tu mielibyśmy evil Xenę, tak jak z początków, kiedy przemierzała z nim krainy łupiąc wszystko na swojej drodze. To były szalone czasy...i podobało mi się to.
Joxer też się wkręcił, ale szybko odpadł, bo to nie byłaby dobra para wojowników. Xena, wojowniczka twardo stąpająca po ziemi, wręcz profesjonalistka w swoim fachu Joxer, rozrywka owszem, ale co do walki-pozostawia wiele do życzenia Nie, nie... jako towarzysza X to go w ogóle nie widzę. Większość wspólnych "akcji" by prędzej zawalił niż wojowniczce pomógł. A jakby nie mieli wcale walczyć? Ech, to tak jakbyśmy mieli oglądać jakąś wenezuelską telenowelę Nie to, że go nie lubię, bo lubię i to bardzo. Przezabawna postać, ale jako towarzysz X? Nie, to byłoby kiepskie.
Z Aresem u boku byłoby pewnie podobnie jak z B. Wojowali by razem i to ostro... co nie byłoby takie złe, hehe
Naprawdę, propozycje i teorie były najróżniejsze. Braliśmy pod uwagę wszystkich, którzy wywarli jakiś wpływ w życiu wojowniczki. Nawet Callisto była brana pod uwagę Hmm, X i C razem? No, no... mogłoby być ciekawie
Jednak wygrał B i ja także stawiałbym na tego miłego pana
No, ale zgadzam się z Anią. Sądzę, iż coś takiego nie przyjełoby się. Z Boriaszem i Aresem u boku mielibyśmy jedną wielką rzeź, mordownię itd. Z Joxerem więcej śmiechu i zabawy. Jak dla mnie i tak źle i tak nie dobrze.
Fajowo więc, że mamy G. W tym "związku" mamy wszystko. Fantastyczne połączenie walki, śmiechu, zabawy, wzruszeń, no i nieco nietypowej pikanterii... 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_ Gość
|
Wysłany: 18 12 2005, 22:15 Temat postu:
|
 |
|
ech no to niezgadzamy się całkowicie. Xena z Boriaszem- chyba bym tego serialu już nie oglądał w takiej postaci. Co oni by wspólnie robili? Ciągle napadali na jakieś wioski? Płodzili dzieci? Wolę wersje z Joxerem bo to idealne połączenie wojowniczości Xeny z absurdem wyczynów Joxera. I dlaczego uważasz, że potrzebna jest "dobra para wojowników"? Nikt inny nie nadaje się na towarzysza tylko wojak? Przecież G na początku nie umiała walczyć a mimo to była dobrym kompanem. Moim zdankiem na kompana nadaje się właśnie osoba o zupełnie przeciwstawnym charakterze, innych umiejętnościach, tylko o w miare wspólnych celach.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 19 12 2005, 11:55 Temat postu:
|
 |
|
Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz mamy odmienne zdania na dany temat Ale ja już zdążyłam się przyzwyczaić. W końcu na tym polega cała zabawa, żeby troszkę się pospierać w tym czy w owym
Dlaczego nie podobałoby Ci się przemierzanie świata X z Boriaszem? Przecież mogłoby być ciekawie. A ile akcji by było?!
Co do płodzenia dzieci, to na to też nie idę. Bo wkrótce mielibyśmy "xenowoboriaszowe" przedszkole. Fe...
Sądzę, iż potrzebna jest "dobra para wojowników", gdyż sama Xena jest doskonałą wojowniczką i do swojego towarzystwa wybrałaby zapewne kogoś, kto umiałby skutecznie wesprzeć ją w walce i nie tylko. Taką ma naturę... Po co jej ktoś, kto nie umiałby skutecznie walczyć czy nawet obronić? Oczywiście mam tu cały czas na uwadze "początkową" Xenę, gdy jeszcze nie znała Gabi. Przez jakiś czas przecież sama wędrowała i jakoś jej to nie przeszkadzało. No, ale poznała poźniej niejaką G, która uparcie się przyczepiła do wojowniczki, czym X na początku nie była chyba zachwycona. Miała zresztą inne wyjście? G, uparta osóbka i tak podążałaby jej śladem. Na początku G nie była wojowniczką i wcale jej nie uważalam wówczas za dobrego kompana i śmiem stwierdzić, że na początku nawet Xenie przeszkadzała, ale wojowniczka wkrótce odkryła swoją słabość do barda
Joxer mógłby być pod warunkiem, że prędzej czy później X nauczyłaby go walki.
Tak, wiem, czepiam się tej walki i wojowania, ale cóż poradzę, taka już moja natura... Po prostu nie pasują mi jakieś ślamazarne "ciepłe kluchy" na towarzysza X. Po prostu nie pasują i już, no! 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_ Gość
|
Wysłany: 20 12 2005, 9:53 Temat postu:
|
 |
|
Aga chyba nie myślisz, że bohaterem może być tylko osoba o wyjątkowych umiejętnościach? Jeśli Xena miałaby za kompana Joxera to nie znaczy że muszą to być "ciepłe kluchy". A wizja Xeny z Boriaszem normalnie aż mnie razi. To nie byłaby "ta" Xena...ble tfuj Polubiłabyś tego osobnika gdybyś miała obejrzeć z nim ponad setke odcinków? Przecież on jest nudny. Potrzebna jest osoba, z którą można się naprawdę zrzyć. Pod mój gust pasowałaby wersja Xena+Joxer, lub sama Xena.
PS to Twoje zamiłowanie do wojaczki chyba nie jest oznaką Twojej agresji..hihi
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: 20 12 2005, 20:21 Temat postu:
|
 |
|
Sorki, że się wtrace, ale ja bym chetnie widział 2 panie, np xene i calisto. Byłoby milo 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_ Gość
|
Wysłany: 20 12 2005, 20:35 Temat postu:
|
 |
|
| Cytat: | | Sorki, że się wtrace, |
każdy z kim można poklikać o serialu jest na wage złota i zachęcam do rejestracji. Wśród użytkowników będzie rozlosowany samochód
Xena i Callisto jako towarzyszki? Troszke ciężko mi to sobie wyobrazić. To by wymagało zrezygnowania z odcinków ze złą Callisto, tzn tych wątków najważniejszych gdy staje się ona najgorszym wrogiem Xeny. Albo gdyby zrobić jej nawrócenie na dobrą drogę ale czy to możliwe? To byłby też kolejny bohater po przemianie a przydałby się ktoś kto zawsze pozostanie zły. Taki czarny charakter pełną gębą. Z drugiej strony Taka "para" ciągle by z sobą rywalizowała. Każdy dobry- bardzo dobry wajownik chciałby mieć opinię najlepszego. Xene i C To połączenia jak zapałki i benzyna czy zabawa przy alkoholu i straż miejska
I like this:)
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 20 12 2005, 20:43 Temat postu:
|
 |
|
Jak szybciej pisałam, Cali też była brana pod uwagę, ale nie pamiętam jak zakończyła się dyskusja na ten temat. Widocznie nie zdobyła poparcia większości, hehe
Widzę gostek, że w tej kwestii się jednak nie dogadamy Sto odc. z Boriaszem? A może polubiłabym go jeszcze bardziej??? B nudny? Eee... przesadzasz... ja tam go lubię
Do mojej wizji X+J zupełnie nie pasują . Już bardziej odpowiada mi samotna wojowniczka. I wiesz co, sądzę, że to byłoby najlepsze. Nie żaden Boriasz, Joxer, Ares... Cali niech też zapomni o towarzystwie X Tak, samotna X- to dla mnie najlepsze rozwiązanie, ot co...
| Cytat: | | PS to Twoje zamiłowanie do wojaczki chyba nie jest oznaką Twojej agresji..hihi |
Oczywiście, że nie! Moja agresja jest uśpiona przez większość mojego życia. Wprawdzie raz na jakiś czas następuje duże BOOM, ale nikomu się krzywda nie dzieje, bo rozładowuję ją albo tłukąc w worek, albo grając w kosza. No, może czasami bratu się dostanie Ale on zresztą sam lubi mnie prowokować
Tak więc, jak widzisz, jestem grzeczną i spokojną dziewuszką 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: 25 12 2005, 14:05 Temat postu:
|
 |
|
| Anonymous napisał: | Sorki, że się wtrace, ale ja bym chetnie widział 2 panie, np xene i calisto. Byłoby milo  |
Chm calkiem smieszny pomysl. Ale wyobrazacie to sobie?Ja mysle ze one by sie klocily co rusz,ze ta nie miala a ta miala racje.Ze tego nie trzeba bylo zabic a tamtego owszem.Ze X ma swoja ciemna strone i sie uzala nad soba,a Calli non stop komus podrzyna gardlo z zimna krwia...A potem bylo by najlepsze-watek subtextowy?Hahaha i znowu cala historia od poczatku!A jaki bylby zabawny watek Calli gdyby sie sprzymierzyla z Aresem ponownie by zrobic na zlosc X.Jaki moral?Ze i tak nigdy by nie mogly byc w zgodzie- jak ogien i woda.A jakby spotkaly Gabby,to Calli by ja zabila i Xena od tamtej pory czula by ze to ze G byla jej prznaczeniem i z Calli sie pokloci na wieki wiekow i zrozumie ze C nie jest jej prawdziwa miloscia,ze byla nia G i zacznie szukac jakiegos wyjscia aby odratowac bardke.No nie, ja to mam bujna wyobraznie!
"to Twoje zamiłowanie do wojaczki chyba nie jest oznaką Twojej agresji..hihi"
Gostek-byles juz w wojsku?
A co do Boriasza..chmm ciezko mi go widziec w 100 odcinach.Faktycznie,facet jest sprytny,umie wyjsc na swoje mimo ze by go robili w bambuko,ale ten jego akcent i melancholijnosc bym mnie zanudzila.Zauwazcie ze nie ma raczej odcinka w ktorym by tak wojowal jak Xena.Byly pokazane byle opryszki,ktore toczyly walke z X ale nie bylo Boriasza (poza jednym w odcinku gdy X rodzila)aby bylo pokaze jego zdolnosci w walce,jakies specjalne umiejetnosci.Zostal on pokazany bardziej ze strony jako kochanek Xeny,ojciec dziecka,cwaniak ktory walczyl u boku wojowniczej ksiezniczki-zlej Xeny ktora lupila i bezwzglednie mordowala.Cyz nie taki byl jego obraz postaci?Mysle,ze trzebaby sie bardziej wdrazyc w jego osobowosc,watki jego zycia,wkrecic jakies klimaty ktore sa z nim zwiazane.Bo co my wlasciwie o nim wiemy?Nie wiele.Tule ze jego marny los skonczyl sie walczac i umierajac z mysla o synu Solanie.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aniabyczek
Dołączył: 11 Paź 2005 Napisane posty: 132
View this character
|
Wysłany: 25 12 2005, 14:09 Temat postu:
|
 |
|
Ten post powyzej jest moj,ale cos sie sknocilo i mnie odlogowalo Sorki za bledy i ewentualnie niezrozumialosc slow -efekty szybkiej pisowni 
_________________ zapraszam do wspolnej korespondencji ze mna moj nr gg:4065848 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 25 12 2005, 22:04 Temat postu:
|
 |
|
hehe ten ewentualny "subtekst między X i Callisto" to mnie normalnie rozbawił i chciałbym to zobaczyć Może to nie byłoby takie głupie; kilka odcinków o tym, jak Callisto próbuje się nawrócić u boku Xeny. Małe figo fago, potem Callisto nawraca się na słusznie obraną złą drogę a zazdrosno i wściekła Xena szuka jej po całej Grecji z zamiarami mordu Dobre
Z wojska się wymigałem
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R. Gość
|
Wysłany: 02 01 2006, 14:30 Temat postu:
|
 |
|
Tym razem postaram sie pisac po kawaleczku, a nie od razu calosc przemyslan, zeby was nie zniechecic
Na poczatek kwestia: gdyby nie G to kto?
Hmm prawde mowiac chyba nad tym jeszcze sie nie zasanwialismy w fandomie. Owszem byly propozycje zachodnie serialu o przygodach samej Gabrieli (Adventure of Battling Bard), co spotkalo sie z bardzo duzym entuzjazmem ze strony zachodnich fanow (polskich zdecydowanie nie, tzn. frakcja jednego Gabystowca byla za, a reszta przeciw ).
Ale pomysle, kto zamiast G?
Mowie zdecydowane nie robienia jej pary z facetem. sila tego serialu, niezwyklosc i zainteresowanie tkwi w tym, ze to sa dwie kobitki (niezalznie od subtekstu). Druzyna albo facet z babka to oklepany motyw, chaltura, stereotyp. Wszedzie tego pelno. Laza tacy sobie, zakochuja sie, facet rob iza macho, kobitka robi za feministke i tak jest to nieprzekonujace. A dwie babki... Smaczki rozne od razu: zakochac sie nie moga albo przynajmniej nie powinny, iskierka moze byc, jedna moze robic za macho=feministke jednoczesnie, druga wrecz przeciwnie, nie musi, bo nie ma faceta u boku i nie musi mu udawadniac kobiecego sposobu myslenia. Tak wiec jestem przeciwna wstawianiu faceta na stale. Jako taki przerywnik, romans, przygoda jak najbardziej i od tego jest Boriasz (ktorego bardzo lubie, zauje, ze nie bylo wiecej retrospekcji z nim, ale tez nie jestem za tym, zeby byl tam na stale w kazdym odcinku), tak i Cezar, Antos czy Ares.
Pomysl z Joxerem - powiem jedno i bez ogrodek - jest poroniony. Lubie te postac, nawet bardzo, ale to lubienie zostaloby zabite gdyby tworcy zrobili z niego stalego towarzysza, i to takiego na stale debilnego. No jak rany jak mozna sie cieszyc i chciec ogladac jak Xena ratuje go za kazdym razem z opresji, jka nie moze skupic sie na zadaniu, bo ten ciagle cos pieprzy, odciaga jej uwage, rozpierdala misterny plan?!
Taki byl J na poczatku i szybko to zmienili, bo fani zakladali fankluby - Kill Joxer. :/
Joxer jest fajny jako zlote serce, jako troche humoru, jako troche bohater, ale nie na stale i nie jako rozwalajacy kretyn!
Gdyby byl taki jak chcesz Gostek i zeby lazil za Xena serial skonczylby sie po pierwszym sezonie - sorki. Fakt.
Nie, na pewno para do lazenia w postaci Joxera nie zadowolilaby niczyich gustow ("lubiacych takie wiezi", jakie wiezi???). Juz wole Xene sama. Facet do Xeny, no trudno, jakis by sie znalazl, ale na pewno nie taki Joxer do niczego.
Juz Gabriela byla denerwujaca kiedy byla ciamajdowata, zbyt naiwna (co sam zauwazyles) i nie potrafila nic a nic sie obronic. Kiedy poszli z nia w kierunku walczenia umyslem i slowem oraz humorem ,a potem z elementami walki dragiem ,jej postac stala sie perfekcyjna. Nie zatracila nic ze swojje indywidulanosci i rezulotnego podejscia do zycia, a jednoczesnie stracila ta wioskowatosc i stala pelnoprawnym, wspaniale ja uzupelniajacym partnerem w przygodach.
Kiedy w serialu pojawil sie Solan - niewiedzac co mu szykuja - wyobrazalam sobie, ze pokaza jak chlopak dorasta i od czasu do czasu w serialu bedzie jej partnerowal w tej czy tamtej przygodzie. Niestety nie spelnilo sie. Tak samo myslalam o Torisie - pojawil sie jednka tylko raz. Ares pojawial sie regularnie i bral udzial w przygodach, tak wiec jego nie ma oc brac pod uwage. Tak samo jak Joxera nie strawilabym go na stale, a i tak bylo go potwornie duzo obok niej, wiec prawie tak jak na stale.
koniec cz 1 <g>
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R. Gość
|
Wysłany: 02 01 2006, 16:02 Temat postu:
|
 |
|
Tak wiec owszem widzialabym kogos innego u boku Xeny zamiast G, ale musialaby byc to babka.
I teraz tak, jakie kandydatki by wg mnie pasowaly.
Na pierwszym miejscu widze Akemi.
Zaskakujace? Bo jest wstretna mala maipulatorka i w sumie zdrajczynia, wiec jak na towarzyszke ja brac?
No coz, gdyby nie to co zrobila i jak sie zachowala i przede wszystkim, ze nie zyje , to tak.
W koncu to pierwsza dziewczyna, ktora zauroczyla Xene. To przy niej X nieco oddtajala. Zaczela inaczje patrzec na wiat, chciala ja uczyc i chciala miec kogos takiego u swojego boku. A kiedy tamta ja wykorzystala w swojej zemscie, zlamala X po prostu serce. I z tym mozna wiazac, ze X stala sie taka zimna i nieufna i ze G na poczatku miala sporo roboty z powtornym przekonaniem jej, zeby zaufala kolejnej rezolutnej dziewuszce.
Akemi ze swoja wiedza wschodnia, podejsciem do zycia, a pewnie i umiejetnosciami walki bylaby takim egzotycznym urozmaiceniem tego tandemu. Wschod spotykajacy sie z Zachodem .
Druga kandydatka to jakas Amazonka. Xena miala juz jedna podsuniecia przez Alti - Anakin (tak, tak, mnie tez to rozbawilo ). ale scenarzysci potraktowali ten watek po macoszemu i rzeczona amazonka byla wiecznie zacpana, jakas taka malo rozgarnieta, rozwoju relacji nam nie pokazano, a na koniec ktos ja zabil w zamecie oraz znienawidzila Xene. Nie, zdecydowanie to nie material na fajna toawrzyszke. Z innych Amazonekj to bym chetnie widziala Cyane (moze jako duch? Cos nie w stylu SW, ale anime?), Varie (byleby przestala byc taka narwana i wpadajaca w kazda pulapke na drodze - fani uwzali, ze o wiele bardzije ona by pasowala na corke X), ostatecznie Amarice (ktora poczatkowo mnie bardzo denerwowala, ale potam jakos sie wyrobila i byla nawet zabawna, a poza tym umiala sie tluc). W gre moze moglaby jeszcze wchodzic Efinia, ale mimo, zel ubie te postac i jest fajna, mam wrazenie, ze ten duet nie wyszedlby tak dobrze jak mozna by miec nadzieje. Byc moze zbyt podobne do siebie, a dobrze jak jednak sa roznice?
No i zdecydowanie nie tej mlodocianje Amazonce z 5s co oferowala swoje uslugi zamiast G. W odcinku stanowila fajny i zabawny element, ale Xena i przedszkole z malolata taka jak tamta amaoznska czirliderka to nie to!
Z innych kobiet, ktore Xena spotkala na swoje drodze mozna by sie zastnanaiwac nad ktoras Valkiria lub Najara (a tak, a co! ). A zuepna ekstrawagancja i zakreconym eksperymentem, to uczynieine stala towarzyszka Afrodyty
koniec cz. 2
PS jak mi sie przypomna jeszcze jakis fajne kobity, to dopisze. Aha Nie dla kapusciastej iusciastej Mevican. Nie wiem czemu, ale ta postac budzi moja zywa niechec od samego poczatku i chociaz umiejetnosci ma niezle, ot jednka czegos jej brakuje w rysie, zeby byc kims na miare Calli i akceptowalana w okolicach x.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 02 01 2006, 21:38 Temat postu:
|
 |
|
No fakt, pomysł z facetem dla Xeny na stałego towarzysza to głupota ale czemu tak szybko skreślasz Joxera? Jest na tyle ciamajdowaty, że nie groziłaby im jakaś głębsza więź miłosci, która by tylko serial rozpierniczyła ale mam jedno "ale". Zgadzam się jak najbardziej bo to widoczne gołym okiem- przemiana Gabrieli z nudnej wiejskiej dziewczyny w fajną wojowniczą kobitkę. Tu właśnie też byłaby szansa dla Joxera. Przy Xenie sporo by się zmienił. Inteligencji pewnie by nie przybyło ale pewne umiejętności na pewno. Próby zachowania powagi i rozsądku również. Pierwszy epizod z nim w roli towarzysza, mógłby niektórych tak samo irytować jak Gabriela ale ja bym dał gościowi szansę.
Akemi. ble i tfuj To kobitka za małego kalibru i zbyt dobra i jednolita.
A co do mena na kompana to chyba jest jeszcze jeden minus. Xena już nie byłaby może tą silną i dominującą stroną. Lepszą w walce tak ale nadal kobietą... 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach
|
|
|