| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 16 11 2005, 19:59 Temat postu: "Czy to przyjaźń czy kochanie"
|
 |
|
Pozwoliłem sobie w temacie zacytować "Agę" bo to określenie którego użyła jest dość ciekawe
No więc jak dla mnie, jest to zdecydowanie miłość przyjacielska. Między kobietami często rodzą się takie więzi i wcale nie należy doszukiwać się tam podtekstów. Xene i Gabriele łączy wspólna droga, wspólna walka i wspólne życie i to je do siebie tak zżyło. X i G są jak najbardziej zdrowymi i normalnymi przedstawicielkami homo sapiens 
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 16 11 2005, 22:31 Temat postu:
|
 |
|
No, alez pikanterii dodaje takie gdybanie sobie
Odrobina fantazji i dwuznacznych niedomowien nie tylko podnosi temperature, ale i inteligencje niejednego serialu. Pomysl jak musza sie sprytnie nagimnastykowac, zeby cos powiedziec i nie powiedziec jednoczesnie i nie isc po najmniejszej linii oporu po prostu cos pokazujac.
To dopiero jest sztuka!
PS A ten zacytowany cytat, to skad? <g>
Czy to jest przyjazn, czy to juz kochanie lalalalal
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 17 11 2005, 9:54 Temat postu:
|
 |
|
R, odrobinę namieszania takimi dwuznacznymi scenami to ja jak najbardziej rozumiem i jestem za. Tylko nie lubię jak się z tym przesadza, popychając za bardzo w jedną stronę wątek ich "miłości". Zresztą bardziej robią to widzowie niż serialowa ekipa. Kobiety często cmokają się po policzku i to nic nie znaczy. A jak robi to Xena i Gabriela to zaraz musi to być...ja się nie zgadzam
PS "Czy to przyjaźń czy kochanie" to jest wiersz. Potem zaśpiewał to gościu, bodajże Dałkszewicz i kolejna wersja- Żebrowski + Jopek:)
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 17 11 2005, 10:19 Temat postu:
|
 |
|
No tak, co do cytatu to pozwoliłam go sobie pożyczyć od szanownego Pana Adasia. Myślę, że dobrze pasuje do relacji Xena-Gabriela.
Pilgrim, a co powiesz na pewne zdanie Xeny, które skierowane było oczywiście do barda, i które brzmiało mniej więcej tak: "Powiedz, czy ci ze mną źle? Słońce, seks, służba... " Przyznasz, że jakby nieco dokładniej obrazuje relacje między paniami 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 17 11 2005, 10:29 Temat postu:
|
 |
|
| Aga napisał: | a co powiesz na pewne zdanie Xeny, które skierowane było oczywiście do barda, i które brzmiało mniej więcej tak: "Powiedz, czy ci ze mną źle? Słońce, seks, służba... " Przyznasz, że jakby nieco dokładniej obrazuje relacje między paniami  |
Do barda czyli do kogo? Masz na myśli Gabrielę? Jakoś nie jaże tego momentu ale końcówka "słuzba" wskazuje, żeby traktować to żartobliwie.
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 17 11 2005, 12:41 Temat postu:
|
 |
|
Tak, tak Pilgrim. Do barda, czyli do Gabrieli Ja moment kojarzę, tylko niestety nie mogę sobie przypomnieć odcinka, w którym to zdanie się pojawiło. Zapewne było to powiedziane żartobliwie, ale sam fakt
Co do pocałunków (nie tych w policzek), to do nich bym raczej zbyt dużej wagi nie przywiązywała, bo każdy miał jakąś symbolikę. Jednak dwa z nich mnie bardziej interesują pod tym względem, gdyż wydaje mi się, że sytuacje jakie im towarzyszyły, były tylko-że tak to ujmę-pretekstem, czy też "przykrywką". Dokładnie chodzi mi tu o pocałunki z odcinków "Return Of The Valkyrie" i drugiej części "Friend In Need" vel "Koniec legendy", jeśli ktoś nie widział serialu. Zwłaszcza ten z "FIN". No ale tak, Gabriela podała w ten sposób Xenie wodę... 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 17 11 2005, 12:54 Temat postu:
|
 |
|
W ostatnim odcinku nie nazwałbym tego "takim" pocałunkiem. Jej przyjaciółka leżała pokonana, pobita i umierająca a Gabriela w ustach niosła jej życie (ale dziwnie powiedziane). i jedynie podkreślono doniosłość tej chwili. To było z troski, szacunku i z miłości ale nie takiej. Kręćka można dostać. wariat
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 17 11 2005, 16:33 Temat postu:
|
 |
|
| Pilgrim napisał: | | W ostatnim odcinku nie nazwałbym tego "takim" pocałunkiem. Jej przyjaciółka leżała pokonana, pobita i umierająca a Gabriela w ustach niosła jej życie (ale dziwnie powiedziane). i jedynie podkreślono doniosłość tej chwili. To było z troski, szacunku i z miłości ale nie takiej. Kręćka można dostać. wariat |
He, he taaa "nie taki", naiwniak
Nie mogla tej wody w rackach przyniesc?!
W buzce, bylo niezbedne?
Nawet oderwac sobie kawalek zgrzebla, nasaczyc i wycisnac mogla
Nie pamietam czy miala wtedy te urne juz w reku czy jeszcze jej nie wydlubala z przepasci, ale jak miala to mogla w pokrywce
A swistak siedzi...
No przeciez tajemnica poliszynela jest, ze ten kiss w FINach to pod publike gejowska. Tyle, ze im wyszlo nie tego, bo ani to prawdziwy namietny kis, ani tak naprawde tylko przekazywanie wody. Taki ni pies ni wydra. Zreszta LL powiedziala wprost i publicznie i na natenie tv, ze po tej scenie i po obejrzeniu tego odcinka, to chocby nie wiem jak chciala zaprzeczac, to nie moze i mowi o my god xena i gey.
Wiec skoncz to wmawianie sobie, ze w FINach nic nie ma i ze jest to nie "taki" pocalunek, bo nie jest.
We wszystkich innych scenach i odcinkach jeszcze mozna tak twierdzic, tutaj behindowo wiadomo co to mialo byc. Poza tym coz takiego w pocalunku? Nawet les? Chwila uniesienia i tyle. Dzieci z tego nie bedzie od razu, a jakis wygibasow lozkowych nie pokazali i nie mieli zamiaru. Taki kiss wiecej niz przyjazny spokojnie przechodzi i w filmach i w serialach i wcale nie musi zaraz robic z bohaterow czy bohaterek homo.
Co najwyzej moze bi
A sama scena tez pochodzi z jakiego chinskiego czy japonskiego filmu, gdzie dzieciaczek nosil tak wode umierajacemu ojcu czy cus, tylko tam o ile pamietam mial daleko do tej wody i chyba faktycznie czyms rece zajete, wiec tylko mogl w ustach.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 17 11 2005, 16:40 Temat postu:
|
 |
|
| Pilgrim napisał: | | Aga napisał: | a co powiesz na pewne zdanie Xeny, które skierowane było oczywiście do barda, i które brzmiało mniej więcej tak: "Powiedz, czy ci ze mną źle? Słońce, seks, służba... " Przyznasz, że jakby nieco dokładniej obrazuje relacje między paniami  |
Do barda czyli do kogo? Masz na myśli Gabrielę? Jakoś nie jaże tego momentu ale końcówka "słuzba" wskazuje, żeby traktować to żartobliwie. |
No nie, no nie! Jak mozna nie pamietac tego tekstu i odcinka, w ktorym padl!
Przeciez to juz klasyka!
Caly uwczesny zrzeszony fandom polski napierw sie udlawil z wrazenia, potem dostal ataku smiechu, a na koniec kazdy czym predzej pobiegl machnac maila o tym co wlasnie uslyszal.
A zapadlo w pamiec dlatego, ze nikt tego sie nie spodziewal i ze byla to samowola tlumacza polsatowskiego, co nas niebywale uradowalo. Dlatego wiecie juz dlaczego tak mi zalezy, zeby ewentualne wydanie dvd w Polsce posiadalo oryginalne, pierwotne tlumaczenia polsatowskie serii, takie jakie byly podczas emisji
W oryginale ang. jest tam piasek, slonce i slave, Trzy raz S. U nas tlumacz dodal ten seks zamiast piasku.
A jak mowa o piasku to chyba juz wiecie, ktory to odcinek hehe.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 17 11 2005, 18:59 Temat postu:
|
 |
|
moje biedne gostkowe_ nerwy chyba tego nie wytrzymają
Czemu kurde wszyscy się tak uwzieli na to Xenowe homo? Oj dobra dały sobie buzi ale to wcale im nie sprawiało przyjemności- tylko udawały hehe. Nie ale tak poważnie to chyba nie jest temat dla mnie.
PS Nadal nie wiem o jaki chodzi odcinek bo nie mam ich zbyt wiele
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 17 11 2005, 21:03 Temat postu:
|
 |
|
Nic ci nie poradze - takie sa fakty
Ja nie jestem zwolenniczka teorii, ze one sa homo.
Jestem zwolenniczka, ze sa bi, jak każdy w starozytnej Grecji czy podobno faktycznie w realu
To tylko kwestia ciekawości i mozliwosci, sytuacji, prowadzacej do dwuznacznosci, ale niekoniecznie od razu do pojscia na całosc.
Czy nie sprawiało im przyjemnosci?
No well, to aktorki były, to im nie sprawiało przyjemnosci, bo nie ma nic bardzije aseksulanego niż granie scen erotycznych w kinie hehe
Poza tym mają ugruntowane i dość zdecydowane predyspozycje rozne i życiowe
A X i G? Eeeee, no... w 98% ff IM TO sprawia przyjemnosc jak jasny gwint. Jako postaciom fikcyjnym, poprowadzonym tak a nie inaczej, z tymi wszystkimi żaluzjami i koncowką serialu, nic dzinwego, ze zaczeto tworzyc im takie ff...
No i nie uciekaj od tematu. Zawsze tak robisz, ze jak cos cie niepokoi, przeszkadza, nie zgadza sie z twoim swiatopogladem albo burzy ladnie zbudowane wyobrazenia, to uciekasz sobie, nie potrafisz sprobowac przekonac do swojejej wersji albo uzywasz slowa kurde? <g>.
Ja poczatkowo byla mzagorzalym przeciwnikiem subtekstu i twardo przekonywalam, ze one nie sa homo. I fajne dyskusje z tego z fanami wychodzily. A przeciwnicy fajnie przekonywali mnie do swojej wersji
A tak przy okazj isobie pomyslalam - popatrz faceci daja sie bardzo latwo przekonac do roznych pomyslow seksulanych, ktore u wiekszosci kobiet budza wstret. A oni nie maja takich oporow. Z kolei kobiety jakos mniej panicznie podchodza do pocalowania drugiej kobiety czy dalej idacego ekperymentu w przeciwniestwie do facetow, ktorzy uciekaja z wrzaskiem przed najmniejsza aluzja, ze mogliby cos tam z drugim panem. Wiec moze w tym tkwi sekret postrzegania takiego naszyhc bohaterek. Wiec specjlanie nie razi to czy one sa homo czy nie, bo trkatuje sie to jako cos moze nie do konca powaznego, nie do konca z takim ladunkiem, troche jak taka atrakcje - i trkatowanie takie wychodzi zarowno od widzow zenskich jak i meskich. Zauwaz, nikt specjlanie nie jest chetny do takich dywagacji w Herku - wylacznie osoby o okreslonej orientacji. A w przypadku XWP robia to wszyscy!
Moze byc tez tak, ze jakas tma pula facetow nie potrafi inaczje postrzegac tego serialu jako jeden wielki pretekst do fantazji, bo przeciez ma on sztnadarowe elemnty takiej zabawy - lgnace do siebie panie, skapo odziane, w skorach i do tego mocne zyciowo 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 17 11 2005, 21:25 Temat postu:
|
 |
|
hehe czy my dalej mówimy o serialu czy zchodzimy na stosunki damsko męskie Ja osobiscie nie mam nic przeciwko związkowi 2 kobiet wprost przeciwnie hehe ale serial to jest serial i tutaj nie posuwam się za daleko z osądami. Ale już mazne te kilka słów. Gdyby ten związek Xeny i Gabrieli miał mocne więzi sexualne to ich losy wyglądałyby zupełnie inaczej. Xena nie pozwoliłaby odejść G razem z Najarą, miałaby większe obiekcje gdy G wychodziła za Perdyklasa. Po prostu byłyby większe ślady zaborczości i wzajemnego pilnowania czy ta druga przypadkiem czegoś nie kombinuje.
| Cytat: | | No i nie uciekaj od tematu. Zawsze tak robisz, ze jak cos cie niepokoi, przeszkadza, nie zgadza sie z twoim swiatopogladem albo burzy ladnie zbudowane wyobrazenia, to uciekasz sobie, nie potrafisz sprobowac przekonac do swojejej wersji albo uzywasz slowa kurde? |
R nie przyjmuję cudzych poglądów za swoje własne to wszystko. Nie unikam też tematów. Po prostu niektóre posty czy poglądy za bardzo udeżają realizmem a ja tego nie lubię. Zresztą przesadzasz z takimi wnioskami
edit
kurde wkurzyłem się. !#@#!$ na jaki post nie odpisałem? Czyje poglądy zlekceważyłem? Więc nie ściemniaj R 
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 18 11 2005, 15:14 Temat postu:
|
 |
|
Ojej, co tu się dzieje... wymiana poglądów
Pilgrim, no nie bądź taki drażliwy. Fani dzielą się na subtextowców i tych anty... Ja zaliczam się do tych pierwszych
Ja na początku, podobnie jak R nie byłam raczej zwolenniczką subtextu, jednak z czasem to się zmieniło. Teraz to już jestem przekonana, że między Xeną a Gabrielą istnieje coś więcej niż tylko przyjaźń czy też miłość siostrzana, jak niektórzy to zwą. No i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Zresztą i ja nie mam zamiaru oczywiście nikogo przekonywać .
Wspominasz Najarę czy Perdyklasa? Ok., ale zauważ, że X nie była tym też zachwycona...
Pozwól, że przytoczę jeszcze jeden ciekawy odcinek, który pod względem subtextu mnie interesuje (po głowie mi się dostanie)
Kojarzysz Animal Attraction z sez.5? Xena była w ciąży. Pamiętasz jej zakłopotanie i strach, kiedy miała powiedzieć Gabrieli o swoim stanie?
A właściwie się z tego wytłumaczyć. No i w końcu stwierdzenie, ze "Gabriela i tak się wścieknie". Nie sądzisz, że to zastanawiające? Niby dlaczego Gabriela miałaby się wściekać, jeśli byłaby tylko przyjaciółka. Powinna sie raczej chyba z tego cieszyć, no nie?
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze
I oczywiście możnaby jeszcze wiele ciekawych sytuacji tu przytoczyć, ale może innym razem, bo musze już zmykać. 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 18 11 2005, 15:32 Temat postu:
|
 |
|
a ja się zaliczam do tych nerwowych i kłótliwych maruda - z resztą R też
To, że Xena obawiała się powiedzieć G o swojej ciąży to nie musi zaraz
znaczyć że z obawy o rozejście. Miała tak zwyczajnie przyznać się Gabrieli; sorki za wyrażenie- że jest wiatropylna? (hehe). A może Xena obawiała się że zakończy się ich przyjaźń? Że będą zmuszone zrezygnować z wędrówek i osiąść gdzieś na stałe? Napweno zdawała sobie sprawę że w raz z narodzinami dziecka, coś się skończy. Nie to, że się rozejdą tylko to, że będa musiały przejść na taki rodzaj życia, który ich raczej nie kusi i nie pociąga.
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 19 11 2005, 12:16 Temat postu:
|
 |
|
Och... A Ty znowu swoje Ok. może Ty to tak widzisz, dla mnie jednak zachowanie X jest dziwne. Przecież wystarczyłoby powiedzieć coś w stylu:"No słuchaj tak wyszło, wiesz bogowie itp.,itd." A ona kombinuje, zachodzi w głowę jakby się z tego wytłumaczyć, właśnie zupełnie tak, jakby się bała reakcji G. Jej gniewu (?) Zamiast gniewu było olbrzymie zaskoczenie. G udowodniła, iż potrafi przejąć część obowiązków. No i mieliśmy piękną rodzinkę w komplecie. Może nietypową, no bo dwie kobitki Heh... ale to chyba nikomu nie przeszkadzało
Moglibyśmy tak pewnie polemizować w nieskończoność, bo subtext to temat rzeka... zwłaszcza jeżeli wymienia się swoje poglądy z kimś, kto stoi po przeciwległej stronie barykady 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|