| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
R Gość
|
Wysłany: 13 11 2005, 15:46 Temat postu:
|
 |
|
| aniabyczek napisał: | Chmmmm... mozna by tak stworzyc jakis fanfic wyjasniajacy cala te zagadkowa sprawe? (przypomina mi sie Scooby Doo ) |
Prosze bardzo, lacznie z obrazkami:
http://www.xwpsubtextvs.com/season10/s10e05/s10e05_teaser.htm
Swoja droga, po probach przesledzenia historii serialowego czakramu i napisania o tym feletionu, obecnie przychylam sie do wersji, ze Xena dostala go od Aresa, ale podczas bytnosci w Chinach, gdzie w koncu jest ta swiatynia, a jej znak obecny byl w domu LaoMa.
Wczesniej moja teoria byla taka, ze wykul go Hefajstos, a Xena albo jakos ukradla, albo tez wlasnie dostala od Aresa. Przy czym ciagle bym chciala, zeby to zdobycie w Chinach przy udziale aresowym odbylo sie jak w Ludziach Lodu
A realnie, w zyciu? Xena moglaby go zdobyc, bedac w Indiach lub Arabii, ewentualnie w polnocnej, polnocnowschodniej lub polnocno-zachodniej Afryce. Jako ze tworcy serialu powzolili jej odwiedzic te rejony dopiero w 4 i 6 sezonie (jest tam po raz pierwszy), powyzsza teoria upada jako bezuzyteczna i niemozliwa dla serialu.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 13 11 2005, 16:34 Temat postu:
|
 |
|
Aniu teoria o Hefajstosie pewnie ci sie wziela ode mnie
A mnie sie wziela po odcinku 3s Parszywa szostka, kiedy to czakram Xeny byl w stanie przecinac metal Hefajstosa, z ktorego byly zrobione bron i zbroje armii slugi Aresa. Jej czakram byl w stanie przeciac/odbic bron tego slugi (wzorowana na afrykanskiej kingpi). Ten odcinek jest takze chronologiczna wpadka scenarzystow bo mowa tam o Cezarze.
Tazke w Promoteuszu mamy hint, ze karwasze Herkulesa sa wykute z czarodziejskiego metalu i tylko one sa w stanie zatrzymac ten miecz, ktory jest takze z tego metalu.
A historycznie mozna sobie gdybyac, ze "czarodziejski metal" to po prostu hartowane zelazo lub jakis stop (taki jak damascen), ktore to rzeczy byly czyms rzeczywiscie czarodziejskim i niezniszczalnym dla ludzi poslugujacych sie bronia z brazu - a przeciez to wlasnie w tej epoce glownie i pierwotnie szaleje sobie nasza Xena . Lub przedmykenskiej.
Zas wracajac do swiatyni. Znajduje sie ona w Chinach na moje oko. Kal moze byc jakims bozkiem wojny, niekoniecznie z tego rejonu, tylko tak samo jak Ares przypaletac sie w poblize swiatyni w interesach. W koncu Ares tez byl daleko od odmu. Z odcinka Czakram, wynika, ze oni dwaj od dawna maja ze soba na pienku i wspolne konszachty w sprawie zdobycia czakramu.
Czakram, ktory miala pierwotnie Xena mogla wziac do reki tylko calkowicie zla osoba. Jezeli wziela go evil Xena, to oznaczaloby, ze byla wtedy naprawde zla, gorsza od Hope, Callisto, Cezara i ze rzeczywiscie nie miala szans na odkupienie dobrymi uczynkami, zas tak masakryczne zabicie jej w FINach bylo sluszne
Oczywiscie jako xenite nie moge sie na to zgodzic. Zreszta nawet evil Xena miala swoje przeblyski serca, wiec nie mogla byc tak naprawde zla do szpiku kosci. Raczej wskazywaloby to wszystko na to, ze czakram z oltarza podniosl Ares - jako bog wojny, istota boska nie odpowiadajaca za swoja wlasciwosc charakteru, stworzona do bycia taka a nie inna, no i niepodatna na dzialanie takiego zlego czakramu. Albo jakis inny bozek. Bo tylko dobry mial moc zabijania bogow. Zly prawdopodobnie spalal tylko ludzi, ktorzy mieli w sobie iskierke dobra. A jak juz go podniosl, to juz kazdy mogl miec go w rece jak pozkazal serial, bo przestawal byc smiercionosny w dotyku.
Czy czakram byl przeznaczony Xenie? Nie sadze. W kazdym stuleciu, tysiacleciu, pokoleniu mogl rodzic sie ktos taki, kto podejmowal probe zdobycia czakramu lub byl wybierany na czempiona przez jakiegos boga. W koncu Ares i inni bogowie istnieli wiele, wiele stuleci, tysiacleci czy jakichs innych jednostek czasowych przed Xena. Chyba, ze miales na mysli reinkarnacje Xeny... Ale nawet w nich Xena nie miala swojego, "metalowego" czakramu.
Czakram w ogole jest symbolem - symbolem rownowagi kobiecej energii, co zostalo nawet raz wykorzystane w serialu w odcinku z pojedynkiem z Alti - Xena zoogniskowala energie w forme czakramu i nia zabila szamanke.
Po prostu Xena w tej swojej czasoprzestrzeni, kawalku swojego zycia wygrala szanse posiadania czakramu i stal on sie jej symbolem i bronia, kojarzona z nia. Nic nie powiedziano nam w serialu jak to kojarzenie wygladalo dwa tysiace lat po jej smierci
A pochodzenie czakramu w swiatyni?
Jezeli to Chiny to moja teoria jest taka, ze jest to jedna z niebianskich broni wykuta przez ktoras chinska boginie, wykuta nie z metalu, ale z energi czi obleczona w forme stala i umieszczone w tej swiatyni jako taki wieczny symbol dynamicznej ronowagi swiata pod postacia yin i yang. I jednoczesnie jako taka proba dla smiertelnych smialkow, ktorzy chcieliby dostapic boskosci i bytowania w jadeitowym palacu
Chinska mitologia i japonska pelne sa takich alegorii i "nagrod" dla smialkow (w zachodnich tez chociazby excalibur, pierscien Nibelungow czy wlocznia przeznaczenia). A konkretnie w chinskiej pojawia sie boska diamentowa obrecz, przy pomocy ktorej spacyfikowano rozbrykanego malpiego krola jak za duzo podskakiwal 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 13 11 2005, 18:09 Temat postu:
|
 |
|
| Cytat: | | Czy czakram byl przeznaczony Xenie? Nie sadze. W kazdym stuleciu, tysiacleciu, pokoleniu mogl rodzic sie ktos taki, kto podejmowal probe zdobycia czakramu lub byl wybierany na czempiona przez jakiegos boga. W koncu Ares i inni bogowie istnieli wiele, wiele stuleci, tysiacleci czy jakichs innych jednostek czasowych przed Xena. Chyba, ze miales na mysli reinkarnacje Xeny... Ale nawet w nich Xena nie miala swojego, "metalowego" czakramu. |
No właśnie o to mi chodziło, że np co tysiąclecia rodzi się ktoś godny do posiadania czakramu. Xena akurat była tą wybranką, jedną z wielu ale jedyną w "swoim czasie". To że świątynia mogła znajdować się w Chinach jednocześnie pasuje i nie pasuje. Dlaczego nie pasuje- nie potrafię podać argumentów, po prostu jakoś mi to nie gra Z drugiej strony w mitologii Chińskiej, w której nie jestemn zbytnio obeznany ale uważając Cię za wiarygodne źródło hehe- być może istnieją takie bronie nasycone energią czi. Moja wiedza na tem temat jest znikoma i jak łyknę trochę tej wiedzy to z przyjemnościa się "pokłucę" 
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aniabyczek
Dołączył: 11 Paź 2005 Napisane posty: 132
View this character
|
Wysłany: 13 11 2005, 21:41 Temat postu: :D good idea
|
 |
|
Wiecie tak czytajac Wasze posty stwierdzilam, ze ciezko jakkolwiek jest doszukac sie odpowiedzi skad on sie wzial. Jednak czy nie mozna by stworzyc takiej historii, ktora by opowiadala by o Xenie (tej zlej ), ktora podrozujac "tu i owdzie" i podbijajac obce ziemie, trafia w okolice(lub do) Chin, w ktorych jest inny swiat; inni bogowie, zwyczaje,ludzie..BRONIE.Przy kolejnym podboju do rak wojowniczej ksiezniczki trafia zlocisty krag o magicznej mocy...
Bla, bla, bla etc., etc. I tak oto od tamtej pory Xena zapoznaje sie z tajnikami wladania owa, nieznana do tej pory bronia...
Znow bla, bla, bla i etc. (przepraszam za malo inteligentny sposob zakonczenia tej historii )
A moze na tym to wlasnie polegalo! Moze Xena sama nie wie (?) skad on sie tak do konca wzial? HA!
A moze jakis watek z LaoMa? Hi hi, juz mi dziala wyobraznia ...
_________________ zapraszam do wspolnej korespondencji ze mna moj nr gg:4065848 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 14 11 2005, 7:50 Temat postu: Re: :D good idea
|
 |
|
| Cytat: | | Wiecie tak czytajac Wasze posty stwierdzilam, ze ciezko jakkolwiek jest doszukac sie odpowiedzi skad on sie wzial |
i fajnie że nie ma odpowiedzi. W takich tajemnicach tkwi cały urok. Możemy sobie gdybać i wymyślać sobie różne wersje na temat czakramu i chyba właśnie dlatego zdecydowano w serialu nie ujawniać jego pochodzenia.
| Cytat: | | Moze Xena sama nie wie (?) skad on sie tak do konca wzial? |
Też tak myslę, że nie wie ale od początku zdawała sobię sprawę z wyjątkowości tej broni i dażyła ją szacunkiem. Czasem miałem takie dziwne wrażenie, że Xena miała jakieś obawy co do czakramu; że może go stracić. Wy też tak mielita? 
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 14 11 2005, 10:39 Temat postu:
|
 |
|
Nie, ja nigdy nie mialam takiego wrazenia. Zawsze bylo jasne, ze jak Xena to czakram i ze go nie straci bo po pierwsze to duza sztuka cokolwiek jej ukrasc, a po drugie pierwsza proba uzycia konczy sie niemilo. Poza tym Xena jakos nie sprawiala wrazenia, ze traktuje czakram mistycznie itp. To byla dla niej bron. W walce nie raz gdzies jej nikna, a to wbity w drzewo, a to polecial gdzies daleko, a ona wcale sie tym nie przejmowala, tylko tlukla sie dalej - wprowadzala w zycie swoja filozofie kreatywnosci
Nawet jak swistnela go jej Calli to Xena nie rozpaczala przesadnie. Chyba wiedziala, ze po prostu predzej, czy pozniej go odzyska. A kiedy czakrus zamienil sie w kolko od kosiarki, to tym bardziej byl jakis taki juz przyklejony do Xeny. Juz w ogole nikt nie probowal go jej zabrac i rzadko kiedy gdzies sie wbijal (chyba jedyny moment to bylo w pojedynku z ksieciem Morlokiem czy jakos tak) - przewaznie latal, rozdwajala sie, robil siupy niewidy i WRACAL. Tylko Eve go zlapala jak zostal w nia ciapniety i wykorzystala przeciwko matce, Ale wiadomo to geny po rodzicach sie odezwaly
Gabriela jakos nigdy nie probowala sie bawic czakramem (mieczem tak) ani joxer, ani nikt z ich znajomych (Auto tylko dlatego, ze siedziala w nim X). Nawet Herka nie probowal go lapac, tylko uzyl kamyka. Gabriela zaczela go miec i uzywac dopiero po oficjalnym przekazaniu, niejako z blogoslawienstwem i przyzwoleniem, ze teraz moze z nim wszystko, bo ma zgode wojowniczki.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 15 11 2005, 21:58 Temat postu:
|
 |
|
że Xena obawiała się stracić czakram przyszło mi do głowy, gdy ogladałem te kilka odcinków, które mam ale to jest tak, że za każdym razem przychodza inne myśli i spostrzeżenia. Poglądy też się zmieniają a to daje nadzieje na wieczne trwanie Xeno-manii.
No ale już nie śmiece w temacie
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|