| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Reyes

Dołączył: 31 Sie 2006 Napisane posty: 42
|
Wysłany: 17 02 2007, 0:21 Temat postu: Gorzkie żale Kevina Sorbo
|
 |
|
LINK
Nie wiem jak w Was, ale we mnie ten tekst wzbudził głównie politowanie. Na co facetowi przyszło...
_________________ COME TO THE DARK SIDE. WE HAVE COOKIES. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
szalka

Dołączył: 20 Lut 2006 Napisane posty: 15
View this character
|
Wysłany: 17 02 2007, 17:54 Temat postu:
|
 |
|
Ten facet jest zazdrosny. Z tego co rozumiem to wedlug niego Lucy cala swoja kariere powinna zawdzieczac Rob-owi i Sam-owi. A nie samej sobie.
To jest zajosne.
Zal mi tego faceta
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek__ Gość
|
Wysłany: 06 03 2007, 9:58 Temat postu:
|
 |
|
Nie czytalem wsztstkiego bo nie mam tyle czau przy necie, pewnie tez polowy bym nie zrozumial, ale Sorbo do jakich pretensji prawo ma (chociaz zal to bardziej odpowiednie okreslenie). On dal poczatek "temu swiatu" i dzieki niemu powstal serial Xena. Po zaprzestaniu krecenia obu seriali, ekipa ciagle trzyma sie razem i tam gdzie Rob z Samem tam i LL (Roc radzi sobie sama) a Sorbo poszedl w odstawke. Faktycznie sie kompromituje bo facet sie rozkleil, ale jego zale jakis tam sens maja. Kevin Sorbo dal temu wszystkiemu poczatek a ze zabraklo twardego materialu w jego glinie to juz jego prywatna bolaczka i nie powinien sie z tym obnosic.
Czy LL zawdziecza kariere Rob'owi i Sam'owi?? Cos w tym jest.. 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reyes

Dołączył: 31 Sie 2006 Napisane posty: 42
|
Wysłany: 06 03 2007, 12:17 Temat postu:
|
 |
|
Nie powiedziałabym, że to on dał tu czemukolwiek początek. Zagrał tylko rolę, z którą poradziłby sobie każdy w miarę uzdolniony i sprawny fizycznie aktor. Włożył w tę pracę dużo czasu, wysiłku i serca - okay, nie zaprzeczam. Ale niech nie przypisuje sobie czyichś (w tym wypadku - scenarzystów, reżyserów i producentów) zasług.
_________________ COME TO THE DARK SIDE. WE HAVE COOKIES. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zico
Dołączył: 27 Paź 2006 Napisane posty: 67
|
Wysłany: 06 03 2007, 15:30 Temat postu:
|
 |
|
Z powodu słabej znajomości angielskiego, trudno mi właściwie ocenić, w jakim tonie utrzymana była wypowiedź Kevina. Jeżeli to było rzucanie pretensji i oskarżeń to faktycznie się zbłaźnił. Oczywiście, że to nie on dawał początek czemukolwiek; ale w roli, sprawdził się świetnie i niewątpliwie przyczynił do sukcesu filmu. Tak samo oczywistym jest, że Lucy zawdzięcza rolę Robowi, który wciąż uparcie lansował jej udział w tym przedwsięwzięciu, mimo wielkich oporów szefów wytwórni. Tak już jest w tej branży i nie ma w tym nic niezwykłego, ani zdrożnego. Lucy sprawdziła się świetnie i serial zawdzięcza jej sukces.
_________________ Pozdrawiam
Zico _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Joxer 1981:) Gość
|
Wysłany: 24 06 2008, 0:05 Temat postu:
|
 |
|
Tak mówi, jakby sobie wypił albo miał gorszy dzień. Z własnego doświadczenia powiem, że zawsze chciałem być elektronikiem ( i może nim jestem ) ale zawodowo to składam samochody i nie narzekam, przynajmniej płacą, także w mej opinii Pan Sorbo, który ciekawie nawet grał nie powinien się wkurzać tylko zająć czymś konstruktywnym i osągnąć w tym mistrzostwo ale to takie ooftopowe przemyślenia, a nie chce offtopić. Ps. do tej pory nawet Kevina Sorbo lubiłem z roli Herkulesa. Sumując to samo mogli by powiedzieć aktorzy "Cleopatra - jakieś tam 2000" i inne klony w jednej serii puszczane na Polsacie w Polsce w tamtych czasach. A Podejrzewam, że takich serialików było 5 kilo:) Co robią Pani LL i Pan Tarpet to ich prywatna sprawa, dorośli ludzie podejmują odpowiedzialne decyzje:)
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|