| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 08 06 2006, 13:58 Temat postu: Najbardziej emocjonujące walki
|
 |
|
Jeśli chodzi o walki to nie licząc odcinku "Chakram", tylko dwie sytuacje utknęły mi mocno w pamięci. Chociaż może nie są to "walki" a bardziej pierwszy krok.
Gdy Joxer rzucił Xenie sztylet mający uśmiercić Hope, Ares próbował go przechwycić (czy też przechwycił- nie pamiętam) wykonując salto i stanął na przeciwko Xeny. Robiło to wrażenie.
Zresztą bardziej gustuję w sytuacjach, które prowadzą do walki, niż sama walka. Sytuacje właśnie takie, jak ta opisana wyżej. Dwóch wojowników w pewnej odległości od siebie, zbliżający się żeby się zmierzyć i na obrane miejsce walki, wkraczają wykonując jakieś akrobacje, "rzucając sobie wyzwanie"
Druga sytuacja jest raczej mniejszego kalibru ale i ta utknęła mi w pamięci. "Remember nothing", wojownik capoeiry i jego "I know you, you are Xena" Szkoda, że nie rozkręcili bardziej tej walki.
Ktoś ma takie ulubione pojedynki?
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 12 06 2006, 8:23 Temat postu:
|
 |
|
Takich ulubionych walk mam baaaardzo dużo! Niestety nie mam czasu obecnie, aby przejrzeć odcinki i napisać, które walki są dla mnie najbardziej "miodzio". Napiszę jedynie, że są to w większości walki Xeny z Calli. Z tego, co pamiętam, na pewno kilka ciekawych scenek znajdzie się w odcinkach: Callisto, Return of Callisto, etc. 
_________________ Wojna mym żywiołem,
Wojownicy bez dusz na me rozkazy. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reyes

Dołączył: 31 Sie 2006 Napisane posty: 42
|
Wysłany: 01 09 2006, 15:49 Temat postu:
|
 |
|
Jedna z moich ulubionych XWP-owych bijatyk to walka Harry'ego/Xeny z Aresem w DVAOA. W sumie niedługa ale wielce efektowna (szermierka, akrobacje, fruwające przedmioty, etc.).
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Yukari. Gość
|
Wysłany: 01 09 2006, 21:53 Temat postu:
|
 |
|
Ja nie pamietam juz (wyraznie) wiekszosci odcinkow itp, ale jeden drobny fragment "walki" utknal mi szczegolnie w pamieci. Wykluczajac wszelkie akrobacje itd. Xena w jadnym odcinku wykonala bardzo plynny kopniak z polobrotu, ktorego nie powstydziliby sie mistrzowie kun-fu Nie walczyla z zadnym poteznym wrogiem, dzialo sie to podczas wiekszej bitwy. Wstyd mi, ze nie moge podac dokladnego opisu, ale niestety z serialem nie mam do czynienia juz od wielu lat. Sa tylko wspomnienia.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 02 09 2006, 11:19 Temat postu:
|
 |
|
Yukari nie ma się czego wstydzić...wiadomo, że wielu odcinków już się nie pamięta. Tylko nieliczne pozostały na VHS, a na CD też niewiele..., które można przejrzeć i odświeżyć sobie pamięć 
_________________ Wojna mym żywiołem,
Wojownicy bez dusz na me rozkazy. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reyes

Dołączył: 31 Sie 2006 Napisane posty: 42
|
Wysłany: 05 09 2006, 15:51 Temat postu:
|
 |
|
Świetne są IMHO absolutnie wszystkie walki Xeny z moim ulubionym schwarzcharakterem - Alti. Wyróżniłabym tutaj trzy odcinki: Adventures In The Sin Trade II (powietrzna walka zakończona przyszpileniem Wiedźmy do drzewa), When Fates Collide (jedna krótka wymiana ciosów, ale za to w fenomenalnym stylu) i Send In The Clones (bijatyka na złomowisku). Po prostu wyższa szkoła jazdy. Nudzi mnie oklepywanie po mordach tępych osiłków i ćwiartowanie gumowych potworów... nie ma to jak starcie dwóch doświadczonych wojowników / wojowniczek.
_________________ COME TO THE DARK SIDE. WE HAVE COOKIES. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 06 09 2006, 11:48 Temat postu:
|
 |
|
O tak! Tu też się zgodzę, że walki z Alti należą do jednych z bardziej emocjonujących i efektownych walk w całym serialu. Mi szczególnie w pamięci utkwiła wspomniana przec Ciebie Reyes walka na złomowisku z Send In... To naprawdę niesamowite widowisko...ale ile się nawyklinałam oglądając tą walkę... 
_________________ Wojna mym żywiołem,
Wojownicy bez dusz na me rozkazy. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reyes

Dołączył: 31 Sie 2006 Napisane posty: 42
|
Wysłany: 06 09 2006, 13:17 Temat postu:
|
 |
|
| Aga napisał: | ale ile się nawyklinałam oglądając tą walkę...  |
Dlaczego?
A jeszcze à propos walk z Alti, zawsze ważny był w nich ten 'element psychologiczny'. Wiedźma nie tylko świetnie się biła, ale jeszcze wiedziała co sprytnie podszepnąć do uszka i jaką wizję zesłać...
_________________ COME TO THE DARK SIDE. WE HAVE COOKIES. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 06 09 2006, 17:23 Temat postu:
|
 |
|
Nawyklinałam się, bo z tego co pamiętam, naszym bohaterkom się tam trochę oberwało...a Alti to taki wąż podstępny...
Odcinki z Alti były zawsze niesamowicie ciekawe, ale ta postać koszmarnie mnie drażniła... 
_________________ Wojna mym żywiołem,
Wojownicy bez dusz na me rozkazy. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 06 09 2006, 18:42 Temat postu:
|
 |
|
| Cytat: | | ale ta postać koszmarnie mnie drażniła... |
Mnie również. Momenty walk Xeny z Alti w lasach amazonek, ciężko mi się przełyka. Ciążyła ta świadomość, że stawka toczy się o dusze, o swiat duchów itd. Zwycięstwo nigdy nie było pewne bo Alti zawsze powracała; czyli jakby tego zwycięstwa w ogóle nie było. Porażka natomiast oznaczała cos o wiele gorszego niż utrata życia. Brak tu było mistycyzmu, zamiast tego była taka przygnębiająca beznadziejność sytuacji.
Wizje wywoływane przez Alti, podczas których Xena odczuwała dawne ciosy np połamane nogi czy inne obrażenia, kojarzyły mi się z voo doo, religią wobec której człowiek jest bezsilny.
Scena na złomowisku to jedyny moment walki Xeny z Alti, podczas której nie czułem tego "ciężaru". Było to troszkę lżejsze ale za to pozytywnie emocjonujące. Może przez to, że po raz pierwszy uczestniczyła w tym Gabriela 
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reyes

Dołączył: 31 Sie 2006 Napisane posty: 42
|
Wysłany: 06 09 2006, 19:59 Temat postu:
|
 |
|
Hmm… a ja jakoś Alti wyjątkowo lubię… może właśnie dlatego, że jest taka wredna, wiedźmowata i diaboliczna. Gdy tylko się pojawi, atmosfera gęstnieje. Wszystkie odcinki z nią są mocne, mroczne (no, może z wyjątkiem "Klonów") i szarpiące nerwy.
Poza tym Alti nie jest tak obrzydliwie, bijąco po oczach atrakcyjna jak inni dyżurni wrogowie Xeny np. Callisto czy Ares… (liczę jej to na plus)
A wracając do tematu - jest kilka walk, które są tak żenujące, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Na przykład ten koszmarny wrestling Xeny i Joxera w "Kindred Spirits"… Choć właściwie nie była to walka, bardziej przedstawienie...
_________________ COME TO THE DARK SIDE. WE HAVE COOKIES. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|