| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 13 05 2006, 11:39 Temat postu: Pierwszy znak
|
 |
|
Konkretne pytanie: w którym odcinku i w której sytuacji zaczęła Wam świtać myśl, że w sposób jaki na siebie patrzą, oznacza, że dalsza ich wędrówka nie będzie tak ponura a noce tak zimne i samotne 
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 13 05 2006, 12:01 Temat postu:
|
 |
|
Ojej, no nie wiem...
Wydaje mi się jednak, że jak dla mnie będzie to "Callisto" z sez.1 (scena przy ognisku). 
_________________ Wojna mym żywiołem,
Wojownicy bez dusz na me rozkazy. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dewi


Dołączył: 06 Maj 2006 Napisane posty: 44
|
Wysłany: 14 05 2006, 19:54 Temat postu:
|
 |
|
Ja dopiero od odcinka Return of Callisto zaczelam dokladniej przygladac sie ich ukladom.
Wydawalo mi sie, ze wiem jak czula sie Xena zegnajac Gabi po jej slubie. To oznaczalo, ze przynajmniej dla X bylo to cos wiecej.
Potem nastala era internetu dla mnie ,a pierwsza strona na jaka trafilam byla subtekstowa.
Po tych wszystkich latach to juz w pierwszym odcinku moge dostrzec poczatki czegos.
No bo jak inaczej mozna wytlumaczyc, ze taka wojowniczka jak Xena daje sie walnac w glowe tylko dlatego, ze obserwowala Gabriele. A i Gabi obserwowala wojowniczke z opadnieta szczeka.
Nie mowie od razu wielka milosc, ale jakies przyciaganie.
Tworcy zaczeli sie bawic w to chyba po odcinku Prometeusz?
_________________ "They were together. They were a couple and
will always be a couple." -- Renee O'Connor _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 15 05 2006, 0:32 Temat postu:
|
 |
|
Ja przyznam sie, ze nie mam zielonego pojecia. "Uswiadomiona" zostalam przez innych fanow, bo sama zadnego sub nie widzialam. Chyba dlugo nie widzialam. Nocne Xenites rozmowy jednkaze nieublaganie spychaly mnie w tym kierunku i otwieraly oczy na scenki, tkore do tej pory byly dla mnie niewinne i neutralne. Szalenstwo fanfikowe i pare stronek zajmujacych sie sledzeniem skojarzen i sub w serialu dopelnily czare. Nie wiem kiedy zobaczylam sub, ale jedno jest pewne, ze teraz juz nie potrafie go nie widziec i moj radar wypatrywania roznych perskich oczek jest wyostrzony do granic mozliwosci
Moze dodam, ze moja osobista rodzicielka, ogladajac jeden (slownie jeden) odcinek przypadkowo i przy okazji ze mna i moim bratem (bo byla chyba juz z 4 powtorka serialu u nas w tv i z bratem juz nie potrafilismy tego ogladac na powaznie, tylko wylacznei z komentarzami, skojarzeniami i glupawka) przy pierwszej lepszej subtekstowej scenie wylapala go bezblednie i tonem na wpol oburzonym, na wpol usatysfakcjonowanym stwierdzila: no ja wiedzialam, ze one sa les! (les, les, widzisz madralo, nawet ludzie starej daty uzywaja jak trza , ale upieraj sie, upieraj).
Oboje z bratem zaczelismy sie smiac jak szaleni. Dlatego tez moze nie pamietam jaki to byl odcinek. Dewi, moze ty pamietasz? Pisalam o tym na liscie. Cos mi sie kojarzy, ze moze akuratnie HOD, wiec nic dziwnego
PS Za to Debtami byla zachwycona, ze ladne.
PS2 A moj brat subtekst przypisal tekstowi i scenie z Idesow, podczas ktorej to pada: "zawsze chcialam zobaczyc twoje zwoje". Z zalem przyznaje, ze JA tego nie zauwazylam, zanim mi nie powiedzial
PS3 albo w Debtach "siegalas po moj kawalek miesa! Ja NIE JADAM miesa" ha ha
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek__ Gość
|
Wysłany: 15 05 2006, 6:35 Temat postu:
|
 |
|
W moim przypadku nie mozna mówić o oświeceniu, tylko raczej brutalnym praniu mózgu, czego dowody znajdują się w tym dziale.
Ale przechodzi mi to chorobliwe postrzeganie subtextu w każdym odcinku. Między kobietami takie więzi nie są niczym nadzwyczajnym i tak samo uważałem podczas pierwszych sezonów. Do tego dochodził fakt, że nie łatwo jest w swoim ulubionym serialu o ulubionych bohaterkach, jakiś negatywny fakt zbyt mocno podkreslać i wywlec na światło dzienne. Takie było moje myślenie podczas pierwszej emisji Xeny. Wtedy jeszcze, gdyby ktoś w mojej obecności coś na ich temat "zasugerował"... Przecież G miała męża, Xena Aresa, czyli wszystko było tak, jak być powinno.
Gdyby jednak później między X i G coś było, iskierka, to nie z ich natury, tylko połączyłoby je wspólne życie. Żadna nie potrafiła osiąść nigdzie na stałe i zainteresować się jakimś mężczyzną, nie dlatego, że już były "naznaczone" tylko zbyt wiele przeszły i zbyt wiele widziały, żeby zaufać komuś innemu niż sobie. I to właśnie było moim wytłumaczeniem tego, co było w dalszych sezonach. Można powiedzieć, że wtedy już przełknąłem to, bez wykrzywiania miny i ogólnego niesmaku. Tak było też podczas następnych emisji.
A potem się pomieszało. Pranie mózgu i już wszędzie zacząłem widzieć subtexty. Na szczęście to mija. Nie widzę już tego w takiej skali, która zasłaniałaby mi ich zachowania, będące tylko i wyłacznie przyjacielskie.
Można powiedzieć, że umiem oddzielać jedno od drugiego, a nie wszystko przypisywać pod "subtext".
Jeśli miałbym uczciwie powiedzieć, kiedy to coś między nimi stało się tak silne, że aż para bucha; to raczej obstawiałbym dalsze sezony. Powiedzmy od trzeciego
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dewi


Dołączył: 06 Maj 2006 Napisane posty: 44
|
Wysłany: 15 05 2006, 8:35 Temat postu:
|
 |
|
R napisala:
| Cytat: | Oboje z bratem zaczelismy sie smiac jak szaleni. Dlatego tez moze nie pamietam jaki to byl odcinek. Dewi, moze ty pamietasz? Pisalam o tym na liscie. Cos mi sie kojarzy, ze moze akuratnie HOD, wiec nic dziwnego
|
Nie zgadlas
Cytuje z listy:"mama: a taki fajny byl ten odcinek wspolczesny i slub brala. Ale wiecie czasem
mi sie wydaje, ze oni chyba pokazuja, ze one sa les...
R i brat leza na podlodze ze smiechu
ja: taki odcinek i les, no co ty mamo? Niemozliweeee Ares na kolanach i ona w
torcie...
mama: ale w torcie to byla ta sobowtor! (oklaski, orientuje sie mamuska )"
Czyli Soul Possession. To mamie chyba przez to wzdychanie Xeny za drzewem i stwierdzenie, ze Gabi byla osoba, z ktora X chciala spedzic reszte zycia, tak wyraznie sie skojarzylo.
_________________ "They were together. They were a couple and
will always be a couple." -- Renee O'Connor _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aniabyczek
Dołączył: 11 Paź 2005 Napisane posty: 132
View this character
|
Wysłany: 16 05 2006, 16:53 Temat postu:
|
 |
|
Mnie takze inni fani uswiadomili. I moze troszke glupio to przyznac ale byl tojakis element, fragment tej ukladanki, ktorego brakowalo...
Potem jakos ciezko mi bylo patrzec na ten serial w inny sposob jak subtext.
To niekiedy bywalo nawet ekscytujace.Obserwowac i miec rozkmine czy to faktycznie jest prawda?Cos je laczy?
Mialam niezly ubaw jak czytalam roznego rodzaju opowiadanka z taka rescia, ze cos tam maja ku sobie...
Ja zaczelam cos podejrzewac podczas ich pierwszego pocalunku..U nich uczucie o ile to bylo to uczucie o ktorym mowimy-rozwijalo sie badzo powoli.I z czasem stwalosie ono coraz silniejsze. Do tego stopnia ze nic juz nie bylo w stanie je rozdzielic, nawet przyszle wcielenia...wiec jak myslicie..?Chyba jednak cos tam musialo byc 
_________________ zapraszam do wspolnej korespondencji ze mna moj nr gg:4065848 _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|