| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 12 01 2006, 13:49 Temat postu: Legenda Czerwonego Smoka
|
 |
|
To jeden z ciekawszych filmów kung-fu, jakie dane mi było obejrzeć. Wprawdzie nie jestem fanką Jeta Li, który gra tu główną rolę, jednak gra aktora w tymże filmie bardzo mi się podobała.
No i film ogólnie tez bardzo interesujący. Mnóstwo popisowych scen walki...to robi wrażenie.
A teraz w skrócie:
TVP 2, godz. 22.40, 14.01 (sobota) - LEGENDA CZERWONEGO SMOKA, sensacyjny
Chiny. Mistrz sztuk walki Hung Hei-Kwun (Jet Li) wraz z synem przemierza kraj. Poszukuje morderców swojej żony. Staje w obronie młodych wojowników z Shaolin. Ścigają ich złoczyńcy, wśród których jest zabójca ukochanej Hunga.
Hongkong, 1994. Reż. Jing Wong, Corey Yuen. Wyk. Jet Li
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 12 01 2006, 20:03 Temat postu:
|
 |
|
jeaaa coś dla mnie. Też nie przepadam za J.Li zwłaszcza w współczesnych filmach ale ten stary dobry Shaolin zawsze mnie przyciąga. Może następnym razem uda mi się go obejrzeć bo tym, to nie bardzo
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 14 01 2006, 22:18 Temat postu:
|
 |
|
zdążyłem a jednak obejrzę filmek a potem ten:
http://tv.onet.pl/4513349,filmtv.html
edit
| Cytat: | | To jeden z ciekawszych filmów kung-fu, |
to ja naściemniełem że się źle czuje i leciałem do domu żeby obejrzeć taką kiszkę 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 15 01 2006, 0:43 Temat postu:
|
 |
|
[quote="gostek_"]zdążyłem a jednak obejrzę filmek a potem ten:
http://tv.onet.pl/4513349,filmtv.html
O, dzieki za info!
To ten film, w ktorym osmieszaja JC i na ktory on sie cholernie wkurwia
Musze zobaczyc
Uuuuu tez bym sie wkurwiala na jego miejscu i to mocno.
To niby komedia, ale za personalnie pojechali. Ten menager gwiazdora to ma byc Willi Chan przyjaciel i menager JC, a ten dziadek w czapce to ojciec JC. Zawsze sie kreca wokol JC podczas krecenia filmow i innych. JC nigdy nic takiego JL by nie zrobil
Wrecz przeciwnie, nie uwaza go za wroga i chetnie by z nim zagral. A Jet Li to cholerny propagandysta.
Dobrze chociaz, ze film poniosl kompletna klape w Azji i nie byl w zwiazku z tym rozpowszechniany.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 15 01 2006, 1:10 Temat postu: Re: Legenda Czerwonego Smoka
|
 |
|
| Aga napisał: | To jeden z ciekawszych filmów kung-fu, jakie dane mi było obejrzeć. Wprawdzie nie jestem fanką Jeta Li, który gra tu główną rolę, jednak gra aktora w tymże filmie bardzo mi się podobała.
No i film ogólnie tez bardzo interesujący. Mnóstwo popisowych scen walki...to robi wrażenie.  |
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Aga to jakie ty filmy z Jetem ogladalas, ze ten uwazasz za jeden z ciekawszych
Straszna kaszana. Jedynym plusem to byla mamusia, ale ja zaciukali. Reszta mogla pojsc sie gonic na czele z tym zelznym nosorozcem na kolkach i Jetem Mistrzem Linek.
Blech. Ja wiem, ze on linkuje i gra glownie w ekranizacjach wuxia, ale kurcze facet zna wuszu i to ponizej jego godnosci AZ tak uzywac tych drutow!
Ten synek bylby nawet zabawny, gdyby to bylo wcielenie jakiegos bostwa albo mistrza. Ale jako prawdziwe dziecko to byl maly, straszny termi potworek. A Jeta mogloby tam nie byc w ogole z ta jego kamienna mina i czarodziejska wlocznia...
Juz ta Cena ryzyka jest lepsza, nieco sie brechtam, chociaz strasznie mi zal JC bo co jak co, ale on jednak robi wiekszosc tych swoich numerow. Nie wszystkie, ale sporo i nie raz spadal skads, strzelac umie, konno jezdzic tez i dyndac na wysoksic prawie bez linek.
Ostatnio zmieniony przez R dnia 15 01 2006, 1:13, w całości zmieniany 2 razy _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 15 01 2006, 1:12 Temat postu:
|
 |
|
Mi jakoś to wogóle nie podchodzi...a sam film oglądam głównie dla ostatnich 30 minut akcji.
J. Li z J. Chanem chciałbym obejrzeć w jakimś powaznym filmie i to naprzeciw siebie. No ale chyba każdy z nas by tego chciał
a co do roli Jackiego w tym filmie to przecież nikt go nie zmuszał. Skoro gra pajaca to dlatego że się zgodził zagrac pajaca. To pewnie jego frycowe na drodze do amerykańskich filmów i takie tam więc nie wiem po co narzekam to chyba z przyzwyczajenia
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 15 01 2006, 2:16 Temat postu:
|
 |
|
| gostek_ napisał: | Mi jakoś to wogóle nie podchodzi...a sam film oglądam głównie dla ostatnich 30 minut akcji.
J. Li z J. Chanem chciałbym obejrzeć w jakimś powaznym filmie i to naprzeciw siebie. No ale chyba każdy z nas by tego chciał |
no zbieraja sie obaj panowie, zabieraja. Scenariusz byl juz gotowy w 2001, w 2002 mieli zaczac krecic i znow nic nie wyszlo. Teraz now jakieis sluchy chodza (cos, gdzies czytalam, ale nie moglam powtornie tego znalezc). Ostatn iszansa, bo Jet Li kreci podobno ostatni swoj film Fearless.
gostek wrote:
a co do roli Jackiego w tym filmie to przecież nikt go nie zmuszał. Skoro gra pajaca to dlatego że się zgodził zagrac pajaca. To pewnie jego frycowe na drodze do amerykańskich filmów i takie tam więc nie wiem po co narzekam to chyba z przyzwyczajenia
no oslabiasz mnie stary
w tym nie gra JC. Czy ja niewyraznie napisalam, ze tam go osmieszaja? Ale jak widzialam dostawalo sie tez Brucowi - te zolte pizamki, miauki i nunczako. No, ale finalowa walka sie nieco zrehablitowal. Skok nad krzeselkiem pchnietym w jego strone to jeden z trademarkow JC
Jednak film tez bardzo marny. Dziwne, ze Jet w takim czyms zagral - te tekturowe helikoptery i wybuchy makiet...
Przesadzili z ta parodia - kazali mu walczyc tak jak JC zwykle walczy w swoich filmach, zeby podkreslic kontrast miedzy gwiazdorem a ochroniarzem i chyba nie za dobrze sie z tym czul, bo to nie jego styl.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 15 01 2006, 16:19 Temat postu:
|
 |
|
O tym pierwszym, że niby mają razem zagrać to wiem, przecież już o tym rozmawialiśmy. A co do drugiego to taka głupota mieści się w mojej normie
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 26 02 2006, 16:52 Temat postu:
|
 |
|
Czy zagraja to to wlasnie stoi pod znakiem zapytania od momentu nakrecenia przez Jeta tego High Risk, w ktorym osmieszyl JC. Ten nie moze mu tego darowac...
Wiec chyba nie mamy co liczyc. JC jest dosc pamietliwy i animozyjny <g>. Po wierzchu moze sie umisechac i mowic, ze wszystko ok, ale zapamietal sobie do konca zycia i zdania moze nie zmienic, szczegolnie teraz, kiedy juz nikogo innego nie musi sie sluchac oprocz siebie <g>
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|