| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 19 01 2006, 4:30 Temat postu: Gabriela/ Xena/ Najara
|
 |
|
a pytanie brzmi "która z nich najbardziej dała ciała". Jak dla mnie Gabriela. Zdradziła Xene a potem Najarę. Do Najary nic nie mam. Jest porządnie szurnięta ale niech sobie będzie; ma do tego prawo. A dodając więcej to żal mi jej. Xena postąpiła ok. Spotkała wojowniczkę, która była w stanie jej dorównać więc wykorzystała przeciw niej jej słabość. Ale Gabriela...uch ta żmija...Kolejny raz zdradziła i zawiodła Xenę. Gdyby i w tym odcinku bąknęła do Xeny "oh Xena kocham cię" to byłoby już pierdolenie
Słowem podsumowania
Najara- super kobiecina
Xena- w normie
Gabriela żmija to lepiej niech spada
PS ale mi żal tej Najary...
PS2 wkurzyłem się kuźwa
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
dewi Gość
|
Wysłany: 19 01 2006, 15:35 Temat postu:
|
 |
|
Gabriela wcale nie zdradzila Xeny. To Xena po raz kolejny zadecydowala za Gabi co dla niej dobre i podrzucila ja pod opieke Najary. Gabi, owszem byla zafascynowana Najara.Czy zostala by z nia gdyby Xena nie wrocila, chyba nie.
Obiecala byc z Najara tylko dlatego by uratowac zycie Xenie.
Najara totalnie nie moj typ.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 19 01 2006, 15:59 Temat postu:
|
 |
|
Chodzi mi o moment wcześniejszy. Już na plaży gdy G rozmawiała z Najarą o utworzeniu tego szpitalika; była niemal zdecydowana na dołączenie do niej. To co napisałem wyżej to tak ciutke z nerwów (kolejny mój głupi post) ale Gabriela wg mnie zdradziła Xenę i to dość mocno. Fakt, że odeszła żeby Xenę ocalić ale gdyby potoczyło się wszystko łagodniej to i tak by odeszła. A ten moment, w którym Xena wstała pobita i nie zobaczyła wokół siebie "wiernej przyjaciółki" też jakoś na mnie zadziałał. Chyba robię się miękki na stare lata
Najarę polubiłem dopiero pod koniec. Jest szalona ale wierna swoim przekonaniom. Robi to co musi i godzi się z tym. Jej ostatnie zdanie "wybaczam Ci Gabrielo" też mnie troszkę zmiękczyło
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
R Gość
|
Wysłany: 19 01 2006, 22:43 Temat postu:
|
 |
|
Bo G leciala na Najare teologicznie
A co d oreszty, wypowiem sie w weekend, bo teraz padam na pysk. W kazdym razie Najarka to moja ulubienica zaraz za Xenka. Jedyna, wojowniczka na miare X, ktora potrafila ja przewyzszyc, bez dopalaczy i innych super powerow. Przegrala dopiero wtedy kiedy doznala tej samej slabosci co Xena - Gabrieli 
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
gostek_


Dołączył: 07 Paź 2005 Napisane posty: 606
View this character
|
Wysłany: 20 01 2006, 0:10 Temat postu:
|
 |
|
Gabriela to zgubna kobieta. Dziwi mnie czasem ta "otwartość" Xeny względem G. Przecież ta tyle razy ją zawiodła i chyba Xena podświadomie powinna mieć taką malutką myśl/pewność, ze w sytuacjach wyboru, w których G może coś zyskać- zdradzi ją. Ten numer w Chinach powinien ją czegoś nauczyć. Ale żeby trzymac się tematu: Najara rzeczywiście fajna kobietka. Fajniuka i fajniusia.
| dewi napisał: | | To Xena po raz kolejny zadecydowala za Gabi co dla niej dobre |
To raczej nie tak. Xena po prostu ratowała jej życie. Może nie miała 100% pewności czy jej wizje ukrzyżowania się spełnią ale wolała nie ryzykować. Wybrała rozłąkę z G, nawet gdy to oznaczało że pozostanie sama.
| R napisał: | | Najarka to moja ulubienica zaraz za Xenka |
R- ja ją pierwszy zobaczyłem 
_________________ Nie pytajcie mnie o kung-fu.
Ja juz nie ucze _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|