| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
g_ Gość
|
Wysłany: 07 12 2007, 23:22 Temat postu: 30 Days of Night
|
 |
|
Horror Sama Raimi.
Na ten film czekałem od paru tygodni i juz na starcie byłem przekonany, że w filmie pojawi się ktoś ze znanej nam ekipy. Nie jest to niestety Roc, ale Hiron z Herka. Czy film dobry? Trudno powiedzieć. Fabuła jest naprawde interesująca, ale przeskoczono wiele wątków, wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, i można powiedzieć, ze film pokazuje tylko wybrane fragmenty z tytułowych 30 dni nocy, które są takim dużym uproszeniem. Jakby nie starano się zmusić widza do nasiąknięcia atmosferą tajemniczości, gdzie krok za krokiem zbliża się do odkrycia jakiejś odpowiedzi. Po prostu Oni (wampiry) nagle się pojawiają i wraz z nimi niekończąca się noc. Widzimy przerażenie mieszkańców miasteczka, ich szok na widok wampirów i ich zwierzęcej i nieludzkiej brutalności. Widzimy noc pierwszą, dziesiątą itp, ale nie widzimy szoku, jaki powinno w bohaterach wywoływać to zjawisko. Przybyły wampiry, ale nie wiemy skąd. Nie poznajemy żadnych tajemnic, widzimy tylko samą walke o przetrwanie. Dla mnie to stanowczo za mało i mam pewnie niesmak. Sama Raimi stać na więcej.
Jednak trzeba przyznać, ze wampiry były przerażajace.
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga



Dołączył: 13 Lis 2005 Napisane posty: 273
|
Wysłany: 12 12 2007, 8:53 Temat postu:
|
 |
|
Współczesne horrory o wampirach jakoś już mało mnie interesują, bo zazwyczaj klapa z nimi jest.
Ale sądzę, że chociażby z czystej ciekawości nie pominę tego tytułu.
_________________ Wojna mym żywiołem,
Wojownicy bez dusz na me rozkazy. _________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
g_ Gość
|
Wysłany: 12 12 2007, 14:43 Temat postu:
|
 |
|
Mnie w ogóle współczesne filmy nie pociągają. Mam dość transformerów, piratów i tych wszystkich komedii wzorowanych na hitach z lat 60/70.
Od dawna nie widziałem czegoś naprawde dobrego. 30 Days of Night wyróżnia się o tyle, że nie widziałem chyba w żadnym innym filmie, takiej wizji wampirów. Niewiele mówią, nie filozofują jak te z Anny Rice, i nie walczą w super wizualnym stylu kung-fu, jak to było w Blade i innych pochodnych badziewiach. Tutaj wampiry wykańczają każdego mieszkańca miasteczka a'la Przystanek Alaska (taki serial kiedys był).
_________________
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|